Strona główna 0_Slider Świdniccy biegacze powitali uczestników Biegu 500 lat Reformacji

Świdniccy biegacze powitali uczestników Biegu 500 lat Reformacji [FOTO]

1

Za nimi około 400 kilometrów, w perspektywie drugie tyle. Ośmiu luteranów w niecodzienny sposób postanowiło uczcić przypadający w tym roku jubileusz 500-lecia Reformacji. Biegną od wczoraj z Wittenbergi, a na rogatkach dołączyli do nich członkowie Świdnickiej Grupy Biegowej. Przed Kościołem Pokoju wszystkich w niecodzienny sposób powitał biskup Waldemar Pytel.

Na pomysł, by właśnie biegiem uczcić 500-lecie Reformacji, wpadł ksiądz Sławomir Sikora, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Szczecinie, sam zapalony biegacz. – Pewne pasje, nasze osobiste, przenosimy na życie kościelne. Jestem duchownym Kościoła ewangelickiego i był moment, kiedy zaangażowałem się w bieganie. W Szczecinie od paru lat organizujemy biegi charytatywno-ekumeniczne, w związku z tym połączenie służby i pasji jest czymś naturalnym i z tej naturalnej potrzeby zrodził się szalony pomysł. Okazało się, że są ludzie, którzy gotowi są pomóc w organizacji – mówi inicjator akcji.

Wśród uczestników jest biegacz z Wrocławia. – Zmobilizowała mnie 8 lat temu żona, która zaczęła uprawiać kolarstwo. Nie mogłem tak bezczynnie siedzieć tylko przy komputerze, mając u boku wysportowaną osobę – z uśmiechem wspomina Adam Rajczyba. – Z racji tego, że jestem osobą ociemniałą już od kilkunastu lat, muszę biegać z przewodnikiem. To jest troszkę inne bieganie, ale mam to szczęście, że mam oparcie w synu, który ma wspaniałe predyspozycje, ale jak mówi, biega tylko dla mnie. Jesteśmy tu razem. Dotychczas dwukrotnie brałem udział w maratonie nowojorskim, w pierwszym maratonie w Jerozolimie, biegłem też maraton berliński. W ciągu pierwszego roku udało mi się zdobyć koronę maratonów polskich. Do tego biegu zostałem zaproszony, a już dawno rozmawialiśmy o tym z księdzem Sikorą, by pokazać biegających luteranów. Jest wspaniała atmosfera, biegniemy w ośmiu, a w zasadzie z moim synem, w dziewięciu, każdy pokonuje wyliczony dystans i tak dzielimy kawałek po kawałku tego słonia!

Przesady w tym stwierdzeniu nie ma. Biegacze chcą pokonać ogromny dystans 843 kilometrów, docierając do 27 parafii. Cały czas towarzyszy im ekipa techniczna i służba medyczna Joannitów. Bieg ma jeszcze jeden cel – prowadzona jest akcja charytatywna, z której dochód zostanie przeznaczony na leczenie chorego chłopca.

W Świdnicy uczestników biegu powitali członkowie Świdnickiej Grupy Biegowej. Cała grupa przebiegła przez Świdnicę i dotarła do symbolicznej mety na placu Pokoju. Biskup diecezji wrocławskiej Waldemar Pytel zamienił się w sportowego spikera i ze swadą komentował wydarzenia na końcowym odcinku tego etapu biegu. Wieczorem zostało odprawione “sportowe” nabożeństwo w Kościele Pokoju.

Ze Świdnicy biegacze wyruszą do Gliwic i po kolejnym noclegu do celu – Cieszyna. We wtorek o 16.00 bieg będzie miał swój finał. – Ponieważ Cieszyn jest takim centrum luteranizmu w Polsce, jest przygotowane duże wydarzenie – bieg dla dzieci i młodzieży dookoła kościoła. Ma być 500 uczestników, do których dołączymy – dodaje ksiądz Sikora.

/asz/
Zdjęcia Artur Ciachowski