Strona główna 0_Slider Mieli dość czekania, posprzątali sami

Mieli dość czekania, posprzątali sami [FOTO]

5

Czworo mieszkańców Świdnicy przestało liczyć na miasto i wzięło sprawy w swoje ręce. Pani Dominika z córką i dwojgiem sąsiadów wysprzątała Park Harcerski nad zalewem Witoszówka. Miała dość czekania, aż służby do tego powołane zajmą się tym terenem. 

– Wczoraj posprzątaliśmy lasek obok zalewu Witoszówka, śmieci leżały od wielu miesięcy, wszyscy mieszkańcy tylko się temu przyglądali i nie znalazł się nikt, aby posprzątać, żadna firma nie została wysłana w to miejsce oprócz firmy, która kosiła trawnik. Ze względu na to, że chodzimy tam z małym dzieckiem na spacery oraz z pieskami ryzyko skaleczenia szkłem było bardzo duże. Wzięliśmy worki i posprzątaliśmy teren. Bardzo proszę o przyjrzenie się sytuacji w innych miejscach. Śmieci które znajdywaliśmy to głównie butelki po alkoholu oraz opakowania po chipsach. Problem się jeszcze zwiększył kiedy zaczęła się szkoła. Dziś worki ze śmieciami zabierze straż miejska, jesteśmy w kontakcie – napisała do redakcji pani Dominika i załączyła zdjęcia z efektów sprzątania. Jacek Budziszewski ze Straży Miejskiej uściśla – Pomogliśmy mieszkańcom poprzez powiadomienie odpowiedniej osoby w Urzędzie Miejskim, która zleciła odebranie zebranych śmieci. Staramy się na bieżąco kontrolować wszystkie miejsca, w których powstają podobne śmietniska. To należy do obowiązków rejonowych oraz patroli rowerowych – zapewnia strażnik. Jak dodaje, skala problemu jest jednak bardzo duża i często służby nie nadążają ze realizowaniem interwencji.

W każdym rejonie miasta śmietniska pozostawione po libacjach alkoholowych, niestety, są stałym elementem krajobrazu. W wielu przypadkach nie pomaga ustawianie koszy na śmieci ani systematyczne sprzątanie. Od czasu do czasu zdarzają się spontaniczne akcje mieszkańców, którzy mają dość brudu wokół swoich domów.  – Taka postawa, jaką zaprezentowali państwo sprzątający nad zalewem Witoszówka, jest ewenementem i na pewno zasługuje na najwyższy szacunek – podkreśla Jacek Budziszewski.

/asz/