Strona główna 0_Slider 19-latek tchnął życie w amerykańskiego „potwora”. Swój sukces zarejestrował na filmie

19-latek tchnął życie w amerykańskiego „potwora”. Swój sukces zarejestrował na filmie [FOTO/WIDEO]

10

Niezwykle młody i niesamowicie zdolny uczeń Zespołu Szkół Mechanicznych w Świdnicy podjął się nie lada wyzwania. Samodzielnie wyremontował silnik GM V8 6.2L do Chevroleta Suburbana z 1976 roku. Swój sukces uwiecznił na animacji poklatkowej, składającej się z 5 tys. zdjęć. Amerykański „klasyk” stanowi dla niego cenną pamiątkę po zmarłym tacie. 19-latek zamierza odrestaurować także karoserię pojazdu.
Chevrolet Suburban z 1976 roku w rodzinie Jakuba Kulasa jest już od 20 lat. – Był kupiony jeszcze przed moim urodzeniem. Tym samochodem jeździł mój tato. Z czasem auto zaczęło wymagać większych remontów i pochłaniać zbyt wielkie środki finansowe – opowiada 19-latek ze Strzegomia.

Po śmierci ojca amerykański samochód stał się dla Jakuba cenną pamiątką. – Tato był kamieniarzem. Zmarł cztery lata temu. W tym czasie zacząłem edukację w Zespole Szkół Mechanicznych w Świdnicy. Kompletnie nie znałem się na motoryzacji – mówi strzegomianin.

W trakcie nauki Jakub nabrał pewności siebie i postanowił podjąć się remontu amerykańskiego „klasyka”. – Gdy szedłem do szkoły, miałem zerowe pojęcie o mechanice pojazdowej. Dzięki nauce w Zespole Szkół Mechanicznych nie obawiałem się chociażby rozebrać silnik na części. Szkoła dała mi wiedzę na temat samego działania poszczególnych elementów. Resztę podpatrzyłem w internecie – stwierdza 19-latek.

By reanimować silnik amerykańskiego samochodu, musiał zamawiać części ze Stanów Zjednoczonych. – Są one kosztowane, więc postanowiłem w ubiegłe wakacje wyjechać do Niemiec do pracy. Gdy wróciłem we wrześniu, mogłem już pozwolić sobie na kupno potrzebnych części – zauważa Jakub.

Remont silnika do pamiątkowego Chevroleta trwał około 6 miesięcy. – Zrobiony jest generalny remont silnika. Można powiedzieć, że rozebrałem go do ostatniej śrubki. Regenerację głowicy i bloku silnika zrobiła wrocławska firma. Wszystkie części zostały przeze mnie samodzielnie z powrotem złożone – relacjonuje.

Swój postęp prac uzdolniony 19-latek zarejestrował na filmie. – Robienie zdjęcia każdej najmniejszej części było bardzo pracochłonne i wymagało wiele cierpliwości. Cały remont silnika trwałby o wiele krócej. Zrobiłem w sumie 5 tysięcy zdjęć – opowiada uczeń ZSM w Świdnicy. Animację poklatkową można obejrzeć na youtube.pl.

Na tym nie koniec, ani remontu cennego samochodu, ani przygody z animacją. – Najpierw będę musiał zarobić, ale zamierzam podjąć się także remontu karoserii Chevroleta. Tym razem będę chciał stworzyć bardziej profesjonalny filmik. Pomogą mi w tym koledzy zajmujący się fotografią – dodaje 19-latek. Na efekt końcowy trzeba będzie trochę poczekać. Odnowionego amerykańskiego „potwora” i animacje z jego remontu prawdopodobnie ujrzymy za około półtora roku.

Tekst: Agnieszka Nowicka