Strona główna 0_Slider Wicelider lepszy od trzeciej siły tabeli

Wicelider lepszy od trzeciej siły tabeli [FOTO]

0

W meczu na szczycie 20. kolejki II ligi szczypiornistów, Świdnicki Klub Piłki Ręcznej pokonał Zew Świebodzin 30:22. Szare Wilki odniosły już dziewiętnaste zwycięstwo w dwudziestym rozegranym meczu w tym sezonie.

Pewne i wysokie zwycięstwo Szarych Wilków było symbolicznym prezentem dla Dariusza Bajkiewicza. Bramkarz ŚKPR-u w dniu meczu wstąpił w związek małżeński z Karoliną. Popularny „Baja” przypieczętował wygraną. Rzutem przez całe boisko do pustej bramki ustalił wynik na 30:22. Wcześniej popisał się też kilkoma bardzo dobrymi interwencjami, między innymi broniąc jeden rzut karny. Przez większą część meczu między słupkami stał jednak Tomasz Wasilewicz i kolejny raz w ostatnim czasie walnie przyczynił się do zwycięstwa. Goście pierwsze trafienie zaliczyli dopiero w szóstej minucie, gdy świdniczanie mieli na liczniku już cztery gole. Agresywna obrona ŚKPR-u szybko ustawiła mecz. Po kwadransie Szare Wilki prowadziły już 9:3, a w budowaniu przewagi nie przeszkadzał im nawet fakt, że mieli na koncie już trzy kary! Goście także nie odpuszczali. Gra była twarda, momentami ostra. Z czasem Zew otrząsnął się z dominacji świdniczan i gra się wyrównała. Skuteczne rzuty Jędrzeja Jasińskiego pozwoliły gościom podreperować wynik i na przerwę zespoły schodziły przy stanie 16:11.

Początek drugiej połowy był nerwowy. Z obu stron mnożyły się błędy. Z nieco chaotycznej wymiany ciosów lepiej wychodzili rywale i na moment zbliżyli się na trzy gole. W trudnych chwilach ciężar zdobywania bramek wzięli na swoje barki najbardziej doświadczeni gracze ŚKPR-u: Andrzej Brygier, Piotr Kijek i Mateusz Piędziak. W 52. minucie zrobiło się już 23:16. Zew spróbował jeszcze zaryzykować i w końcówce zagrał obroną każdy swego. Na niewiele się to jednak zdało. Kijek perfekcyjnie dyrygował grą i spokojnie doprowadził zespół do kolejnej wygranej.

Obawialiśmy się tego spotkania, ze względu na naszą sytuację kadrową. Wiedziałem, że w tym meczu nie będą mogli dużo zagrać młodzi zawodnicy, bo oni przecież mają swój turniej pamięci Kuby Marcinkowskiego. Podeszliśmy do meczu bardzo skoncentrowani. Kluczem do zwycięstwa okazała się bardzo dobra gra w obronie. Wyróżnić trzeba wszystkich chłopaków – wyznał trener zespołu Grzegorz Garbacz. – Byliśmy bardzo dobrze przygotowani przez trenera do tego meczu. W tygodniu obejrzeliśmy sobie spotkanie ze Świebodzina, wiedzieliśmy dokładnie co grają rywale, czego możemy się spodziewać. Bardzo dobrze zagraliśmy w obronie – podziękowania należą się wszystkim kolegom z drużyny – dodał zawodnik Mateusz Piędziak.

ŚKPR Świdnica – Zew Świebodzin 30:22 (16:11)

ŚKPR: Wasilewcz, Bajkiewicz 1 – Piędziak 7, Brygier 6, P. Kijek 6, Chmiel 3, D. Kijek 3, Dębowczyk 3, Borowski 1, Czerwiński 1, Rzepecki, Bieżyński, Paleń, Kulon

/ŚKPR/

/FOTO: Artur Ciachowski/