Strona główna 0_Slider Transformacje, czyli małe wielkie teatry w Świdnicy

Transformacje, czyli małe wielkie teatry w Świdnicy [FOTO]

2

„Kosmos” Witolda Gombrowicza, zdewastowane boisko do piłki nożnej i pytania o naturę człowieka – artyści z grup alternatywnych ponownie udowodnili, jak różnorodne historie można opowiedzieć językiem teatru. Już po raz czternasty Świdnica stała się gospodarzem przeglądu najciekawszych zespołów teatralnych z mniejszych miejscowości w ramach Forum Teatrów Niezależnych „Transformacje”.

– Już od kilkunastu lat pokazujemy, że teatry spoza wielkich scen są bardzo pomysłowe i  potrafią zarówno opowiadać oryginalne historie, jak i eksperymentować z samą formą. Najważniejsza jest jednak rozmowa – zależy nam na tym, aby uczestnicy mogli wejść w dialog z widzami – mówi Halina Szymańska ze Świdnickiego Ośrodka Kultury. W piątek, 3 lutego, rozpoczęła się czternasta odsłona przeglądu. Na dobry początek publiczność miała okazję zobaczyć trzy przedstawienia. – Jako pierwsi zaprezentowali się świdniczanie z Grupy „Pauza” działającej w świdnickim Młodzieżowym Domu Kultury. Wyreżyserowany przez Joannę Chojnowską „Kosmos po prostu Kosmos” to spektakl oparty na powieści Witolda Gombrowicza. Ta na wskroś współczesna interpretacja ukazuje potrzebę poszukiwania sensacji i nadinterpretowanie rzeczywistości, aby zagłuszyć monotonię codziennego życia. „Rzepakowo” to spektakl wyreżyserowany przez Grzegorza Stawiaka, z którym już kilkukrotnie mieliśmy przyjemność współpracować, jednak po raz pierwszy w historii przeglądu w Świdnicy zagościł z aktorami z Pieszyc. Inspiracją dla powstania tego przedstawienia była dewastacja „Orlika”, co z kolei dało impuls do zastanowienia się nad funkcjonowaniem małomiasteczkowej mentalności. Występujący jako trzeci Teatr Krzyk z Maszewa to obecnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych teatrów alternatywnych w Polsce. W Świdnicy zaprezentowali wielokrotnie nagradzany spektakl „To Face”, podczas którego rozkładają na czynniki pierwsze naturę człowieka, starając się dotrzeć do na co dzień maskowanych niedoskonałości – zaznacza Halina Szymańska.

Jutro o 17:00 na scenie pojawią się aktorzy ze świdnickiej Alchemii Teatralnej z niecodziennym spektaklem „DRAMAfest”. To unikalne wydarzenie, podczas którego artyści „na gorąco” będą poznawali swoje zadania aktorskie. – Nikt nie będzie wiedział, co go czeka. Mamy tylko niewielkie wytyczne od mistrza ceremonii – Juliusza Chrząstowskiego (reżysera, aktora Narodowego Teatru Starego w Krakowie). To nie będzie działanie improwizacyjne, do którego może być przyzwyczajona świdnicka publiczność (np. dzięki przedstawieniom Oskara Hamerskiego). Tu będzie żywioł w czystej postaci. Mamy nadzieję, że oprócz eksperymentowania z formą, czeka nas dużo śmiechu. Oczywiście, liczymy też na zaangażowanie widowni. Z doświadczenia wiemy, że widzowie reagują na tego typu przedsięwzięcia bardzo pozytywnie. Każdy widz weźmie też udział w głosowaniu; aktorzy na scenie zostaną podzieleni na dwa zespoły – czarny i czerwony, a publiczność wybierze swoich faworytów – mówi Halina Szymańska.

W piątek, 10 lutego, na scenie zaprezentują się trzy kolejne zespoły. Będzie można zobaczyć m.in. „Krótki monolog z kotem w tle”, którego scenariusz został nagrodzony w ramach Alchemii Teatralnej. Finałem tegorocznych „Transformacji” (19 lutego) będzie spektakl „Granice/Hranice”, w ramach którego wspólnie wystąpią artyści z Polski i z Czech.

Wszystkie wydarzenia mają miejsce w sali teatralnej Świdnickiego Ośrodka Kultury, ul. Rynek 43 (wstęp wolny). Pełen program można znaleźć TU.

/sab/
Zdjęcia Anna Pawłowska