Strona główna Magazyn Książka Obsesyjna Biblioteczka Agnieszki: Mężczyzna w białych butach

Obsesyjna Biblioteczka Agnieszki: Mężczyzna w białych butach

0

Lubimy zaczytywać  się w kryminałach. Świadczą o tym choćby  entuzjastyczne opinie w Internecie czy powstające jak grzyby po deszczu nowe kryminalne serie.  Mamy  w czym wybierać, na brak ciekawych lektur ze zbrodnią w tle nie możemy narzekać, bo naprawdę byśmy zgrzeszyli. I to sromotnie!

strout-insta

Autor: Michał Larek, Waldemar Ciszak
Tytuł: Mężczyzna w białych butach
Rok wydania: 2016
Wydawca: Czwarta Strona

Tym razem skutecznie skusiła mnie książka Mężczyzna w białych butach – to bowiem jedna z nielicznych nowości, której się udało mnie zaintrygować. Na tyle mocno, że – gdy tylko do mnie dotarła postanowiłam się przekonać, co właściwie oznacza to dość  chwytliwe hasło na okładce: dalej niż kryminał, głębiej niż dokument.  No właśnie, co?

Ano to, że tę książkę dosłownie pożera się za jednym posiedzeniem, włos jeży się na głowie, kiedy poznajemy kolejne poczynania zabójcy.  Jak w jakimś narkotycznym ciągu przekładamy kolejne strony, bo nie od dzisiaj wiadomo, że zbrodnie w literaturze są fascynujące. Lubimy czuć ten dreszczyk emocji  –  czasem lubimy się bać.

Jednakże ta pozycja to coś więcej niż tylko dobrze napisana kryminalna „rozrywka”. Ale nie powinno mnie to dziwić,  bo przecież  życie pisze najlepsze scenariusze, które potem stają się wyśmienitym fundamentem wielu literackich czy filmowych historii.  A kiedy na podstawie tych życiowych przypadków powstaje jakieś dzieło, nie znaczy to  nic innego, jak to, że były warte tego, by je opowiedzieć, by przekazać je dalej.

 Mężczyzna w białych butach to opowieść o mordercy dzieci. To przerażająca historia, która niejednego rodzica przyprawi niemalże o zawał serca. Ale z pewnością nie tylko tych, którzy posiadają dzieci. I chyba najgorsze w tym wszystkim jest to, że  to właśnie prawdziwe wydarzenia zainspirowały  autorów do napisania tej opowieści.

Waldemar Ciszak i Michał Larek napisali powieść, która nie jest ani typowym kryminałem, ani typowym reportażem, choć to ostatnie jest doskonale wyczuwalne w fabule. Znajdziemy w niej krótkie zdania, które w zdystansowany i pozbawiony emocji  sposób  kreślą przebieg wydarzeń. Trochę jak z kroniki kryminalnej.

I choć mężczyźni na chłodno i bez zbędnej uczuciowości starają się przekazać, co miało miejsce  na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych  XX wieku,  w nas czytelnikach kotłuje się mnóstwo emocji.  Książka budzi sprzeciw u każdego, bez wyjątku. Jestem niemalże pewna, że nikt nie będzie w stanie przyjąć do wiadomości powodu do popełnienia tak okrutnych czynów i  nikt nie  zrozumie i nie będzie w stanie wytłumaczyć sobie okrucieństwa i zimnej krwi, które rządziły głównym bohaterem tej powieści. Bo nic nie jest usprawiedliwieniem tak nikczemnych aktów.

To wszystko sprawia, że dociera do nas, że to nie tylko fikcja literacka, że może to spotkać naszego dziecko. Tyle niebezpieczeństw bowiem czyha tuż za rogiem  na nasze pociechy.  Tym bardziej, że dzięki informacyjnemu sposobowi narracji nasza podświadomość pracuje intensywniej,  a wszystko dociera bezpośrednio do naszej psychiki. Głębiej! Jakby dosadniej.

Cóż! Gwarantuję Państwu, że:

Nikt! Absolutnie nikt, koło tej książki nie przejdzie obojętnie, oczywiście, jeśli zacznie ją czytać.

Agnieszka Pohl

Agnieszka Pohl – żona, matka, filolog. Ma obsesję na punkcie książek i mlecznej czekolady. Kiedy nie ma pod ręką książki, czyta etykiety na opakowaniach. Stworzyła Obsesyjną Biblioteczkę (http://obsesyjnabiblioteczka.pl), ale częściej znajdziecie ją na blogu (http://obsesyjnabiblioteczka.pl/blog).