Strona główna 112 Chuligański rajd przez Osiedle Młodych

Chuligański rajd przez Osiedle Młodych

9

Co najmniej pięcioro mieszkańców ma zniszczone samochody po „rajdzie” chuliganów przez świdnickie Osiedle Młodych. Wśród poszkodowanych jest osoba niepełnosprawna, która nie ma teraz jak dotrzeć na rehabilitację i do pracy.

uszkodzony samochód (3)

Wandale szli ulicami Dąbrowskiego, Prądzyńskiego i Marcinkowskiego w nocy z 28 na 29 czerwca. Niszczyli wszystko na swojej drodze: kosze na śmieci, zieleń, a przede wszystkim samochody. – Moje auto  stoi w miejscu dla osób niepełnosprawnych i ma stosowną plakietę, nawet w nocy nie da się tego przeoczyć! – mówi z ogromnym żalem pani Ewa, która cierpi na poważną chorobę kręgosłupa i chodzenie sprawia jej ogromną trudność. – To auto jest mi niezbędne do życia. Codziennie muszę dotrzeć na rehabilitację i do pracy. Ci bezmyślni chuligani pozbawili mnie normalnego funkcjonowania, narazili na ból i wydatki – dodaje mieszkanka Osiedla Młodych i wylicza uszkodzenia: zerwane lusterka boczne, wyrwane wycieraczki, wgniecioną maskę.

Jak to możliwe, że grupa chuliganów mogła tak długo iść i niszczyć wszystko bez żadnej reakcji służb porządkowych – pyta inna poszkodowana. – Dlaczego nie było żadnego patrolu policji? Nie mówiąc już o tym, że chuligani nie pierwszy raz czują się bezkarni, bo tutaj nie ma monitoringu!

Jak informuje oficer prasowy KPP w Świdnicy, do dzisiaj zgłosiło się pięcioro poszkodowanych. – Sprawę traktujemy bardzo poważnie i prowadzimy dochodzenie. Na pewno wykorzystamy dostępne zapisy z monitoringu sklepów, będziemy także docierali do świadków – deklaruje Grzegorz Oleśkiewicz.

 Na Osiedlu Młodych, liczącym 20 tysięcy mieszkańców, nie ma ani jednej kamery miejskiego monitoringu. – Trzykrotnie w tej sprawie zgłaszałem interpelacje, przypominam o potrzebie włączenia tej części miasta do sieci monitoringu przy każdej debacie dotyczącej bezpieczeństwa. Bez skutku. Dostaję wymijające odpowiedzi, łącznie z taką, że w instalacji kamer drzewa przeszkadzają – rozkłada ręce wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i mieszkaniec osiedla Marcin Paluszek. – Będę chciał zgłosić projekt do budżetu obywatelskiego na 2017 rok, ale może wcześniej uda się wreszcie rozwiązać ten problem. Może wydarzenie, w którym ucierpiała także osoba niepełnosprawna, będzie  „kropką nad i” i władze miasta podejmą nareszcie decyzję o zainstalowaniu kamer.

/asz/