W konsternację wpadli leśnicy na widok puszki z antenką. Opatrzone niemieckimi napisami urządzenie znaleźli podczas trwającej od kilku dni akcji liczenia zwierzyny w lasach Nadleśnictwa Świdnica. Do puszki dołączony był list napisany… po czesku.
– Zastanawialiśmy się, co to może być, ale tajemnica wyjaśniła się zaraz po przetłumaczeniu listu – mówi nadleśniczy Jan Dzięcielski. – Okazało się, że to stacja meteorologiczna, wysłana za pomocą balonu przez Bundeswehrę.
Jak zapewne wyliczyli niemieccy wojskowi, urządzenie powinno spaść w Czechach, stąd list w takim języku. Autorzy prosili o odesłanie stacji do Monachium. – I to też zrobiliśmy, podając miejsce znalezienia i dodając pozdrowienie darz bór! – śmieje się nadleśniczy.
/red./






![Mistrzowie parkowania [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/mp-Pradzynskiego-100x75.jpg)
![Zderzenie dwóch aut na „modliszówce” [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/DW379-wypadek-2026.08.22-mix-100x75.jpg)
![Prawie 170 burzowych interwencji na Dolnym Śląsku. Dziś znów zagrzmi i popada [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/nawalnica-2026.08.22-mix-100x75.jpg)


