Strona główna Kultura Dokumentalnie po polsku i po czesku

Dokumentalnie po polsku i po czesku

1

Festiwal Filmów Dokumentalnych „Okiem młodych” trwa. W czwartek 24 września świdniczanie mogli obejrzeć filmy dokumentalne zarówno polskie, jak i czeskie. Zaprezentowane zostały dokumenty „Mów do mnie” w reżyserii Marty Prus i „Love, Love” w reżyserii Grzegorza Zaricznego. Oboje są laureatami poprzednich edycji festiwalu.

Spotkanie z Grzegorzem Zaricznym, fot. Maciej Czarnecki (5)

Lech Moliński i Grzegorz Zariczny. Zdjęcie Maciej Czarnecki

Po projekcji widzowie spotkali z Grzegorzem Zaricznym. Po przerwie został wyświetlony film czeskiego reżysera Dana Přibáňa „Trabantem na koniec świata”. – W sekcji „Panorama” wyświetlone zostały najciekawsze filmy ostatnich sezonów. Dwa krótkometrażowe i jeden średniometrażowy filmy dokumentalne autorstwa laureatów  z poprzednich lat – „Love, Love” Grzegorza Zaricznego i „Mów do mnie” Marty Prus. Zrobili ciekawe filmy, które nie mieszczą się w formule konkursu, bo Grzegorz przekroczył już magiczną trzydziestkę, a Marta zrobiła film powyżej magicznych 30 minut, przez co nie mogliśmy umieścić ich w konkursie, a bardzo chcieliśmy pokazać te filmy w Świdnicy. Oba łączy to, że opowiadają o trudnych sytuacjach życiowych – mówił Lech Moliński dyrektor artystyczny festiwalu.

Film, który teraz zrobiłem to opowieść o Kasi. Kasia ma 16 lat i chce być kochana. Pracuje w salonie fryzjerskim, ma kochających rodziców, ale jest w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Kasia stara się jakoś swój los odmienić. Dla mnie ten festiwal jest bardzo ważny. Mam wrażenie że jest organizowany od 30 lat. Jestem pod wrażeniem, że to dopiero 8. edycja – mówił po spotkaniu reżyser „Love, Love” Grzegorz Zariczny.

O godzinie 20:00 została otwarta sekcjia „Dokument CZ”. – Tę sekcję stworzyła Karolina Błażejczak, po raz pierwszy współpracująca z festiwalem. Na otwarcie wybraliśmy dokument „Trabantem na koniec świata”. Lekki, przyjemny film podróżniczy, którym chcemy pokazać, że kino dokumentalne może być też przyjemne i łatwe w odbiorze, a jednocześnie zabiera nas w odległe światy – powiedział Lech Moliński.

/PSM/