Strona główna Bez kategorii Nie chcą kongresu, którego i tak nie będzie?

Nie chcą kongresu, którego i tak nie będzie?

26

Po zimowej przerwie uaktywniło się świdnickie Prawo i Sprawiedliwość. Komitet Miejski rozpoczyna po raz drugi akcję przeciwko Kongresowi Regionów. Decyzja dość zaskakująca wobec faktu, że miasto nie ma jeszcze umowy na ten rok z właścicielem marki, czyli wydawnictwem Ringier Axel Springer. Realizację spotkań samorządu, świata polityki i biznesu prezydent uzależniła od radykalnych zmian. Wydawnictwo jeszcze nie odpowiedziało.

kongres-regionow-41

Podczas wszystkich edycji Kongresu regionów dla gości organizowano bankiety i koncerty. Gwiazdami byli m.in. Robert Janowski i KOMBII

“Kierując się odczuciami większości społeczeństwa Świdnicy i dobrze rozumianym interesem miasta, proponujemy likwidację Kongresu Regionów w dotychczasowej formule i zastąpienie go wydarzeniem podobnym, organizowanym bezpośrednio przez Urząd Miejski w Świdnicy ze swobodnym dostępem do nowej imprezy wszystkich świdniczan. Aby zrealizować ten cel, Komitet postanowił rozpocząć akcję informacyjną wśród świdniczan i zbieranie podpisów pod projektem uchwały obywatelskiej w tej sprawie. Uważamy, że Urząd Miejski w Świdnicy posiada wystarczająco fachowe zaplecze aby móc zrealizować te zadanie środkami własnymi bez pośredników z którymi wiązała nas niekorzystna umowa z partnerem z zewnątrz, wybranym przez ekipę byłego prezydenta Wojciecha Murdzka. Przypominamy również, że w analogicznej akcji w ubiegłym roku, zebraliśmy blisko 1000 podpisów, a projekt likwidacji Kongresu Reginów był jednym z kluczowych elementów naszego programu wyborczego – pisze w imieniu Komitetu Miejskiego PiS-u Robert Garstecki, szef partii w Świdnicy, wieloletni kryty rządów Wojciecha Murdzka, a od listopada 2014 radny powiatowy w  opozycji z krytykowanym byłym prezydentem, dziś również radnym powiatowym.

Nie wiadomo, czy jest o co kruszyć kopie, bo los organizacji kolejnego kongresu w Świdnicy nie został przesądzony. Na początku stycznia 2015 prezydent Beata Moskal-Słaniewska rozmawiała z Joanną Kloskowską o zmianach, a w ślad za rozmową zostało wysłane pismo z propozycjami. – Co powinno się zmienić? Przede wszystkim kongres musi być otwarty dla mieszkańców. To nie może być wydarzenie ograniczone tylko do wybrańców i gości z zewnątrz. Należy również mocniej zadbać o jakość. Liczba paneli była już tak ogromna, że ich jakość pozostawiała wiele do życzenia. Lepiej zrobić mniej, a lepiej. Na pewno nie może być koncertów gwiazd dla samych uczestników. Proponujemy organizowanie występów znanych zespołów na Rynku, dla wszystkich świdniczan. Chcemy także, by zrezygnowano ze sponsoringu koncernów alkoholowych. Ten fakt odbijał się na bankietach, podczas których alkohol lał się strumieniami. Oczywiście podczas takich wydarzeń bankiety są konieczne, ale w granicach zdrowego rozsądku – wyliczała w styczniu Beata Moskal-Słaniewska.  – Nadal czekamy na odpowiedź z wydawnictwa, czy przedsięwzięcie będzie realizowane w Świdnicy, czy też w innym mieście. Wiadomo, że pojawiły się dwie kontrpropozycje. Zgodnie z deklaracjami, jakie otrzymaliśmy od wydawnictwa, swoją decyzję Axel Springer ma ogłosić do końca lutego – dodaje prezydent dzisiaj i zapowiada, że równolegle trwają uzgodnienia nad wypracowaniem koncepcji wydarzenia podobnej rangi, otwartego dla świdniczan i angażującego samorządowców z różnych rejonów Polski.

 Z nieoficjalnych informacji wynika, że przejęciem kongresu zainteresowane są przynajmniej 2 miasta. Świdnica nie ma praw do marki “Kongres Regionów” i na pewno wydarzenia pod takim tytułem i w identycznej formule nie będzie mogła samodzielnie zrealizować.

/asz/