Strona główna Sport Piłka ręczna ŚKPR nie przestraszył się lidera

ŚKPR nie przestraszył się lidera

0

Dobre zawody przeciwko absolutnemu dominatorowi rozgrywek I ligi rozegrali piłkarze ŚKPR-u Świdnica. Przegrana 20:29 (13:14) nie jest wielką ujmą, tym bardziej, że przez trzy kwadranse na parkiecie toczyła się bardzo wyrównana walka.

 skpr-olimp

Jeszcze w 48. minucie kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa lider prowadził tylko 21:17 i dopiero w końcowych minutach wypracował naprawdę solidną przewagę. Mecz faktycznie zakończył się zresztą wynikiem 21:29, ale w świat pójdzie 20:29, bo taki rezultat znalazł się w protokole. W andrzejkiowy wieczór – były problemy z tablicą świetlną i… sędziami stolikowymi, którzy z niewyjaśnionych powodów nie przybyli na to spotkanie i w zastępstwie skorzystano z usług kierownika ŚKPR-u Jacka Zaparta i byłego zawodnika Marcina Kalarusa.

Początek spotkania nie zwiastował większych emocji. Świdniczanie wyszli na parkiet usztywnieni i gwardziści szybko odskoczyli na 5:1. Gdy jednak Szare Wilki opanowały emocje, faworyt zaczął mieć małe kłopoty. W 13. minucie po trafieniu Kamila Rogaczewskiego na tablicy wyników pojawił się pierwszy remis – 6:6. Trzy minuty później, po kolejnej udanej akcji gospodarzy trener Gwardii Rafał Kuptel nie wytrzymał i poprosił o czas, aby zmobilizować swoich zawodników do bardziej starannej gry. Do końca pierwszej połowy gwardziści nie pokazali jednak błysku – może z wyjątkiem Roka Simicia, który szalał na skrzydle.

Do przerwy Gwardia prowadziła 14:13. W szatni opolskiego zespołu musiało paść kilka mocniejszych słów, bo po zmianie stron goście zaczęli prezentować się zdecydowanie lepiej. Klasę udowadniał Adam Malcher, ale naszym zdaniem tego wieczoru lepiej prezentował się nasz Błażej Potocki. Gwardia rzuciła pięć bramek z rzędu i odskoczyła na 19:13. ŚKPR zerwał się jeszcze do walki, seria trzech trafień pozwoliła na zmniejszenie strat do stanu 16:19. W 48. minucie było jeszcze tylko 21:17, ale końcówka należała już zdecydowanie do lidera. Grając na coraz większym luzie szczypiorniści z Opola przeprowadzili kilka bardzo widowiskowych akcji. Ostatecznie Gwardia wygrała 29:20.

ŚKPR Świdnica – Gwardia Opole 20:29 (13:14)

ŚKPR: Potocki, Gil – K. Rogaczewski 7, Dębowczyk 4, Misiejuk 3, Motylewski 2, Węcek 1, Piędziak 1, Chaber 1, Krzaczyński 1, Rzepecki, Czerwiński, Bieżyński, Pułka

Gwardia: Malcher, Buchcic – Simić 9, Jankowski 5, Lasoń 5, Trojanowski 3, Mokrzki 3, Rumniak 2, Knop 1, Płócienniczak 1, Swat, Scepanović, Zeljić, Ciosek, Całujek

 

/ŚKPR Świdnica/