Strona główna Magazyn Kuchnia Czary Penelopy: Tort lodowy

Czary Penelopy: Tort lodowy

0

Początek jesieni zbiega się z urodzinami mojej starszej córeczki. W moim domu urodziny dzieci traktowane są jako święto nie tylko solenizantki, ale całej rodziny. Ja obchodzę kolejną rocznicę macierzyństwa, mój mąż ojcostwa a nasi rodzice obchodzą rocznicę zostania babciami i dziadkami.

tort lodowy

Zawsze też sama szykuję tort okolicznościowy, wiedząc “co misie lubią najbardziej”. Ponieważ moja córka uwielbia lody, postanowiłam w tym roku zrobić jej niekonwencjonalny tort lodowy wg przepisu Nigelli.

 Potrzeba:

1,5 litra lodów waniliowych

150g orzechów w miodzie (a użyłam uprażonych w miodzie orzechów włoskich)

100g solonych orzechów arachidowych

150g markiz z nadzieniem czekoladowym (użyłam herbatników kakaowych z kawałkami czekolady)

2 batony Twix (użyłam karmelowych batonów)

200g groszków czekoladowych

 sos proponowany przez Nigellę:

2 łyżki masła

2 łyżki białego cukru

3 łyżki brązowego cukru

125 ml śmietany kremówki

kilka kropli ekstraktu waniliowego

1/2 szklanki złotego syropu (gotowy sos z cukru, wody i odrobiny soku cytrynowego o konsystencji płynnego miodu)

sos wykonany przeze mnie:

tabliczka gorzkiej czekolady

100 ml śmietanki 30%

Sposób przyrządzenia:

Lody wyjęłam z zamrażarki by troszkę zmiękły.

Do foliowej torebki wrzuciłam ciastka, rozbiłam je wałkiem na małe kawałki (ale nie na mąkę!)

Przełożyłam lody do wysokiej miski, wsypałam do niej pokruszone ciastka, dodałam pokrojone w małe kawałki batony, dosypałam orzechy (pozostawiając odrobinę do przybrania gotowego deseru). Dodałam również groszki czekoladowe, wszystko dokładnie wymieszałam.

Gotową masę lodową przełożyłam do tortownicy wyłożonej folią. Włożyłam do zamrażarki.

Czekoladę pokruszyłam na małe kawałki i zalałam gorącą, podgrzaną śmietanką. Pozostawiłam na 3 minuty w spokoju. Dokładnie wymieszałam polewę. Wyjęłam tort i na jego wierzchu wysypałam pozostawione orzechy i za pomocą łyżki robiłam „esy floresy” z wystudzonej polewy czekoladowej. Szczelnie zawinęłam całość w folię spożywczą i schowałam do zamrażarki.

Jeśli zdecydujecie się przygotować sos karmelowy, to należy umieścić masło, cukier i syrop w rondlu i gotować przez ok. 5 minut. Następnie dodać ekstrakt waniliowy, śmietanę i gotować jeszcze przez minutę. Wtedy można zdjąć garnek z ognia, przelać sos do dzbanuszka i odstawić by ostygł. Można użyć też gotowego sosu toffi lub karmelowego.

Smacznego!

Penelopa Rybarkiewicz-Szmajduch