Strona główna Wydarzenia Przejazd bez zabezpieczeń

Przejazd bez zabezpieczeń

12

– Na przejeździe kolejowym przy ul. Komunardów coraz większego znaczenia nabiera hasło “Zatrzymaj się i żyj”. Nie dość, że od kilkunastu dni brakuje jednego ze szlabanów, to wczoraj jeden z nich nie działał – alarmuje Czytelnik Swidnica24.pl. Przejazd nie jest właściwie zabezpieczony od kilku tygodni. I jeszcze długo nie będzie, a wszystkiemu winny rodzaj rogatek – tłumaczy się PKP.

przejazd Komunardów

Wspomniane przez pana Aleksandra hasło “Zatrzymaj się i żyj”  można przeczytać na banerze, umieszczonym na zadaszeniu podziemnego przejścia pod ul. Komunardów. W tej chwili nabiera ono dodatkowego znaczenia. Co prawda szlabanu brakuje po stronie, z której nie wjeżdżają samochody, jednak jego brak może zachęcić nieodpowiedzialnych kierowców czy rowerzystów do prób przejechania tuż przed pociągiem. Na naprawę będzie jednak trzeba poczekać.

– Rogatka na strzeżonym przejeździe przy ulicy Komunardów w Świdnicy została uszkodzony przez samochód ciężarowy na początku sierpnia. Kierowca nie dostosował się do przepisów kodeksu drogowego – wjechał na tory już po włączeniu sygnalizacji świetlnej i w trakcie opuszczania rogatek. Nie zdążył opuścić przejazdu i wyłamał opadającą rogatkę – odpowiada Maciej Dutkiewicz z zespołu prasowego PKP PLK. – Zarządca obiektu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. natychmiast po tym zdarzeniu zamówiły nową rogatkę u producenta. Przejazd ten jest wyposażony w cztery zapory rogatkowe. Nowa zapora musi być więc taka sama, jak pozostałe 3. Ten typ urządzenia jest dostępny tylko u jednego producenta w kraju. Mimo czasowego braku jednej zapory, o długości 10 metrów, zapewniamy bezpieczeństwo kierowcom, ponieważ nie oddziela ona bezpośrednio pojazdów od torów tzn. zdemontowana jest uszkodzona zapora zjazdowa z przejazdu dla jednego pasa ruchu, natomiast dla drugiego kierunku właściwa zapora jest sprawna. Mimo to, w ramach procedur bezpieczeństwa, z uwagi na uszkodzenie, ograniczyliśmy prędkość  wszystkich pociągów do 20 km/h  przejeżdżających przez stację. Koszt uszkodzonego urządzenia sięga ponad 4 tys. zł. Zostanie ono zamontowane w połowie września.