Strona główna Magazyn Kuchnia Czary Penelopy: Botwinka

Czary Penelopy: Botwinka

0

Czy gdy byliście dziećmi, lubiliście botwinkę? Ja, przyznam się szczerze, nie znosiłam. Barszcz uwielbiałam, jednak do botwinki nie mogłam się przekonać.

botwinka

Nie znosiłam pływających w zupie liści  i tak naprawdę to one właśnie mnie skutecznie od niej odstraszały. Z czasem jednak zaczęłam dostrzegać walory botwinki i rozsmakowywać się w niej. Dziś nie wyobrażam sobie wiosennego menu bez tej pysznej kwaskowatej zupki. Za każdym razem, gdy ją gotuję wprowadzam jakąś zmianę, jakiś inny dodatek. Ku mojej wielkiej radości moje córeczki bardzo lubią tę zupę. Moja botwinka zazwyczaj jest miksowana,  a na jej aksamitnej powierzchni dryfują jedynie cząsteczki ugotowanego na twardo jajka oraz garść świeżego koperku i zielonego szczypioru. Pychota!

Potrzeba:

1,5 litra wywaru mięsnego lub jarzynowego

2 pęczki botwiny

1/2 litra kwasu chlebowego lub sok z dwóch cytryn

kubek kwaśnej śmietany

 pęczek koperku

garść posiekanej zielonej cebulki

sól, pieprz do smaku

ugotowane na twardo jajka – liczba uzależniona od liczby jedzących

W przygotowanym wywarze warzywnym ugotować pokrojone w cząstki buraczki, dodać do nich posiekane liście i ugotować do miękkości. Ja zazwyczaj miksuję zupę, ponieważ uwielbiam zupy kremowe, gładkie. Ale można pominąć ten zabieg. Dodaję kwas chlebowy lub sok z cytryny. Zabielam osoloną lekko śmietaną, doprawiam. Na talerze układam cząstki jajka, wylewam zupę, posypuję ziołami i podaję. Smakuje wybornie zarówno na gorąco jak i na chłodno.

Polecam

Penelopa Rybarkiewicz-Szmajduch