Strona główna Sport OZPN wymierzył dotkliwe kary!

OZPN wymierzył dotkliwe kary!

26

Okręgowy Związek Piłki Nożnej w Wałbrzychu nie pozostał obojętny wobec fatalnej postawy arbitra Dariusza Szylara w meczu 24. kolejki wałbrzyskiej klasy okręgowej pomiędzy MKS-em Karolina Jaworzyna Śląska, a MKS-em Szczawno Zdrój i skandalicznego zachowania piłkarzy gospodarzy, a także miejscowych kibiców.

 

Spotkanie rozegrane zostało 11 maja na stadionie w Jaworzynie Śląskiej. Przypomnijmy: goście – drużyna z uzdrowiska zwyciężyła 2:1, a pokonani kończyli ten mecz w ósemkę po trzech czerwonych kartkach dla Damiana Tymcika, Patryka Krzeczowskiego i Grzegorza Ignatowicza. Emocje sięgnęły zenitu właśnie w momencie wyrzucenia z boiska Ignatowicza, sam poszkodowany popchnął sędziego, a do akcji wkroczył jeszcze rezerwowy bramkarz Karoliny Mateusz Burdzy, który opuścił ławkę rezerwowych i zaatakował arbitra. Emocje udzieliły się też kibicom, kilku z nich postanowiło uszkodzić samochód, którym przybyli na mecz sędziowie. Straty oszacowano na około cztery tysiące złotych.

OZPN Wałbrzych błyskawicznie postanowił zająć się sprawą, przesłuchane zostały zainteresowane strony. Posypały się kary. Arbiter Dariusz Szylar został odsunięty od sędziowania już 12 maja aż do wyjaśnienia sprawy, a następnie od 3 do 30 czerwca. Jeszcze dotkliwsze kary spotkały zawodników gospodarzy i klub z Jaworzyny Śląskiej, a decyzje zapadły pod koniec ubiegłego tygodnia. Grzegorz Ignatowicz za pchnięcie sędziego został ukarany trzema meczami dyskwalifikacji i karą w wysokości 300 złotych. Mateusz Burdzy za tak na sędziego i naruszenie nietykalności cielesnej odpocznie sobie od piłki rok czasu, a także będzie musiał zapłacić 500 złotych. Kara dla Miejskiego Klubu Sportowego Karolina Jaworzyna Śląska to 500 złotych i zamknięcie stadionu na pięć oficjalnych meczów w zawieszeniu na rok.

Decyzje Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Wałbrzychu pokazują przede wszystkim, że zawodnicy nie mogą czuć się bezkarni, a wychodząc na boisko muszą zająć się grą, a nie atakowaniem arbitra. Co poniektórzy powinni się zastanowić, czy piłka nożna to aby sport dla nich, jeśli nie umieją trzymać nerwów na wodzy. Druga sprawa to organizatorzy, którzy będąc gospodarzem imprezy muszą pamiętać o zapewnieniu uczestnikom, a także kibicom należytej ochrony. Tego tu z pewnością zabrakło.

/M.Rodziewicz/