Strona główna Wydarzenia Świdnica Kto dostanie Złotego Dzika?

Kto dostanie Złotego Dzika?

0

VI Festiwal Reżyserii Filmowej dobiega już końca. Co za tym idzie – za nami już wszystkie projekcje konkursowe. Filmy nominowane w tym roku to produkcje niełatwe w odbiorze, nieoczywiste w swojej istocie, niebanalne. Podejmujące trudną tematykę, często wywołują dyskusję, a na pewno – budzą emocje. Jednak te wszystkie czynniki nie zawsze sprawiają, że film jest udany – poza pierwiastkami artystycznymi są też te nieco bardziej techniczne (będące także sztuką), takie, jak na przykład praca kamery czy montaż. Trzeba przyznać, że filmy nominowane w tym roku spełniają nawet bardzo wygórowane oczekiwania, a to, który z reżyserów dostanie Złotego Dzika, zależy już tylko i wyłącznie od jurorów.

 MÓJ ROWER

 „Mój rower” to film o trzech pokoleniach facetów – młodym chłopaku, jego ojcu i dziadku. Przedstawiona jest nie tylko relacja rodzinna, ale także zależności miedzy pokoleniami i mężczyznami w istocie. Można pokusić się nawet o stwierdzenie: „studium męskiej duszy”. Panowie obnażają to, co często pozostaje niewypowiedziane, pokazują problemy, które nie zawsze oglądają światło dzienne. W reżyserii Piotra Trzaskalskiego, w rolach głównych: Artur Żmijewski i debiutujący w filmie znakomity muzyk jazzowy, Michał Urbaniak.

 RÓŻA

 Ostatnio zauważyłam tendencję do poruszania tematu wojny w nowej perspektywie. Polscy twórcy obdzierają Polaka ze skóry człowieka zawsze dobrego, o krystalicznym sumieniu, honorowego. Nie dają upustu naszej sarmackiej duszy – przekonaniu, że Polak zawsze prawy, a szwarccharaktery w naszej historii nie występują. Jednym z takich filmów jest „Róża” – film, którym zaskoczył nas Wojtek Smarzowski. Film świetnie zagrany i nakręcony, podejmujący kontrowersyjną tematykę obrazu Polski po II wojnie światowej – obrazu miejsca, gdzie spotykają się trzy wrogie nacje. W tym przypadku główny wątek, miłość Tadka i Róży, nie wydaje się być dominantą, a bardzo wyraźnym tłem. W rolach głównych – Marcin Dorociński i Agata Kulesza.

 POKŁOSIE

 Trzeba przyznać – najbardziej kontrowersyjny film ostatnich lat. Wycofywany z kin, zbierał bardzo nieprzychylne opinie, nierzadko wywoływał agresywne reakcje. Kolejny obraz, który odziera nas ze skóry złotych strażników dobra i moralności. Historia dwóch braci, którzy spotykają się po latach po wpływem pewnej tajemnicy sprzed lat. Przez nią popadają w konflikt z sąsiadami z rodzinnej miejscowości, ale przede wszystkim – ze sobą nawzajem. Wszystko przeradza się z czasem w otwartą agresję. Nakręcenie tego filmu to niemal akt heroizmu, a podjął się tego Władysław Pasikowski, obsadzając Macieja Stuhra w jednej z jego pierwszych „czarnych” ról.

 JESTEŚ BOGIEM

 Film, którego po jakimś czasie zaczęto identyfikować z pewną bardzo specyficzną grupą odbiorców. W istocie ma on dwie grupy docelowe – pierwsza bardzo wyraźna: miłośnicy Paktofoniki, dla których „Jesteś Bogiem” to rodzaj hołdu i ołtarza; druga: osoby, dla których przedstawiona historia będzie jedną z wielu. Film ten jest utrzymany z konwencji fabularnego dokumentu, wykorzystane są typowe dla takich produkcji w Polsce filtry – obraz jest zimny, prawie niebieski. Dominantą jest historia Magika, jednak twórcy nie dają wielu wskazówek, jak interpretować jego zachowania, co pozostawia widza z rodzajem niedosytu. W reżyserii Leszka Dawida.

 OBŁAWA

 Mój tegoroczny faworyt, o którym nie można powiedzieć „kolejny poruszający tematykę wojny”. Marcin Krzyształowicz robi to w niezwykły sposób, na co składa się kilka czynników – scenariusz inspirowany jest losami jego ojca, co wpływa na szczególny rodzaj wrażliwości scenarzysty, daje nam zupełnie inny obraz polskiego wojska – bardzo realny, wręcz naturalistyczny, a Adam Kwiatek powala na kolana montażem, który jest naprawdę wspaniały, obok gry aktorskiej to jeden z najmocniejszych elementów produkcji. Pozwala z czasem wnikać w historię coraz głębiej, odsłaniając po kolei nowe kwestie, cechy charakteru, wydarzenia. Krzyształowicz pokazuje brudną stronę Polaków w czasie wojny, nie zapominając jednak o tej, którą się tak szczycimy. Pokazuje polskich żołnierzy – brudnych, obscenicznych, naturalistycznych. Motywy działań Polaków, którzy zdradzili – bo nie zawsze wszystko jest czarne lub białe. Śmiem twierdzić, iż bez owych działań na stole montażowym „Obława” nie byłaby tak interesująca, zdawał sobie z tego sprawę także sam reżyser, który przygotował już w ten sposób scenariusz. Ponownie – w głównej roli świetny Marcin Dorociński, partnerują mu Maciej Stuhr (w swojej pierwszej roli szwarccharakteru) i Weronika Rosati.

 Który film wygra rywalizację o Złotego Dzika, nagrodę główna Festiwalu Reżyserii Filmowej, będzie wiadomo podczas dzisiejszej gali finałowej.

Adrianna Woźniak