Strona główna Temat dnia Maltańczycy trochę skromniej

Maltańczycy trochę skromniej

0

Przywożą odzież, pościel, środki czystości, sprzęt dla niepełnosprawnych i datki pieniężne. – Niestety, kryzys nas nie ominął i będziemy musieli odrobinę zmniejszyć naszą pomoc – ze smutkiem stwierdził Walter Hänle, zastępca Zwierzchnika Powiatowego Związku Kawalerów Maltańskich z Biberach. Organizacja z zaprzyjaźnionego miasta przyjechała do powiatu świdnickiego po raz szesnasty. – Rozumiemy i dziękujemy za wszystko, co otrzymywaliśmy do tej pory – zgodnie mówią przedstawiciele Domu Dziecka, Domu Pomocy Społecznej w Jaskulinie, Towarzystwa im. Brata Alberta, Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym i Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.

Walter Hänle, Karl Maucher, Laszlo Mihai, Albert Schmid i Gerhard Sproll spotkali się z zarządem powiatu oraz instytucjami pomocowymi, by omówić plan na najbliższą przyszłość. Chcą, by wsparcie maltańczyków było wykorzystywane na to, czego nie finansują budżety państwa i samorządów. Podczas wizyty przekazali kilka czeków. Pieniądze mają być wykorzystane m.in. na zakup specjalistycznego sprzętu i warsztaty. Kawalerowie pytali, jaka jest sytuacja Domu Dziecka. Uczestniczyli w remontach budynku w Bystrzycy Górnej, który w tej chwili jest wystawiony na sprzedaż. – Niestety, okien zafundowanych przez związek nie można zdemontować, ale na pewno przeniesiemy do Świdnicy plac zabaw – zapewniał starosta Zygmunt Worsa.

Biberaskich kawalerów jest zaledwie ośmiu. Mimo skromnych sił skutecznie zbierają datki i dary. Oprócz powiatu świdnickiego wspierają także rodzinne Biberach i jedno z miast w Mołdawii.

asz