Strona główna Magazyn Kuchnia Czary Penelopy: Leczo

Czary Penelopy: Leczo

1

Ta węgierska potrawa kojarzy mi się z czasami studenckimi. Wielu z nas przywoziło z domu zaprawione słoiki z leczo. To było coś! Po całym dniu spędzonym na uczelni wystarczyło ugotować sobie ryż, podgrzać zawartość słoiczka i pyszny, szybki i zdrowy obiad był gotowy. Często zdarzało się, że na dwóch stojących w kuchni kuchenkach jednocześnie gotowało się kilka garnków z ryżem i tyle samo rondelków z leczo. Każde było inne, jedno z  papryki i pomidorów, inne z dominantą kabaczków, jeszcze inne były z pieczarkami lub z kiełbasą czy słoniną.

Każda mama inaczej je przygotowywała, a my często stołując się razem, mogliśmy poznawać inne smaki i kompozycje. Oryginalny, podstawowy węgierski przepis na leczo składa się z papryki, pomidorów, cebuli, papryki w proszku i ostrej papryki. Smaży się go na smalcu, można dodać mięso, kiełbasę lub parówki. Wbija się też do niego czasem surowe jajka. Ja zazwyczaj przygotowuję wersję warzywną do słoików, z dodatkiem cukinii lub kabaczka. Gdy zimą otwieram taki pachnący latem słoik, decyduję, w jaki sposób podam leczo – czy z dodatkiem kiełbasy, jajek czy bez dodatków. Zazwyczaj jednak poprzestaję na wersji warzywnej, bo taka mi najbardziej smakuje.

A oto moja wariacja na temat leczo:

9 papryk żółte, czerwone i pomarańczowe

8 ząbków czosnku

6 mięsistych pomidorów

3 cebule

2 wąskie cukinie

1 kabaczek

3łyżki papryki słodkiej w proszku

1,5 łyżeczki ostrej papryki

1 łyżeczka cukru

sól do smaku

czarny pieprz

opcjonalnie pół słoiczka małego koncentratu (gdy pomidory dadzą za mało soku)

oliwa lub olej – kilka łyżek

Przygotowanie:

Najpierw przygotowuję wszystkie warzywa.  Myję je, obieram i kroję. Paprykę pozbawiam gniazd nasiennych i kroję na oko w 1,5 cm kawałki. Pomidory nacinam na krzyż, wkładam do dużej miski i zalewam wrzątkiem, pozostawiam na kilkanaście sekund. Wrzątek zlewam, pomidory obieram ze skórek i kroję w dużą kostkę. Cukinię i kabaczki obieram, usuwam nadmiar pestek i kroję w kostkę. W dużym rondlu o grubym dnie rozgrzewam olej lub oliwę, wrzucam cebulę, chwilę smażę, pilnując by się nie przypaliła, a jedynie zeszkliła. Dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek. Następnie rondel ściągam z płyty, by dodać sypką paprykę słodką i ostrą. Zabieg ten jest konieczny, aby proszek paprykowy się nie przypalił i nie zgorzkniał. Dokładnie mieszam. Wracam z rondlem na palnik. Zapachy już są zniewalające… Dodaję pomidory, mieszam, chwilę gotuję, dodaję pokrojoną paprykę. Lekko solę, słodzę, zmniejszam ogień pod rondlem i zostawiam leczo na jakieś 15 minut. Co jakiś czas oczywiście mieszam. Pilnuję, by papryka za bardzo nie zmiękła. Po 15 minutach dodaję cukinię i kabaczek. Kontroluję cały czas, żeby warzywa się nie rozgotowały. W sumie zajmuje to jakieś 10 minut. Próbuję, doprawiam solą, pieprzem i wlewam do przygotowanych, wyparzonych słoików. Zakręcam i pasteryzuję 10 minut.

Z podanych proporcji wyszło mi 6 półlitrowych słoików. Została mała porcja, którą w ramach „testu” zjedliśmy na kolację. Smakowało obłędnie!

Penelopa Rybarkiewicz-Szmajduch