Podpalił halę Silesii przez pomyłkę

    13

    21-latek, zatrzymany przez policję z podejrzeniem podpalenia hali w nieczynnych zakładach Silesia w Żarowie, przyznał się do winy. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, podpalił ten budynek przez pomyłkę. Jego celem był inny obiekt, należący do osoby, która była mu winna pieniądze. Podpalenie miało być aktem zemsty.

    Pożar hali, w której składowane były materiały plastikowe i stał samochód dzierżawcy, spłonął w miniona sobotę doszczętnie. Straty właściciel obiektu oszacował na 300 tysięcy złotych. Dzierżawca stracił mienie o wartości 20 tysięcy złotych.

    21-latek z Żarowa został tymczasowo aresztowany na miesiąc. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.