Świdniccy pacjenci bezpieczni

    0

    W wielu szpitalach w Polsce brakuje podstawowych leków do chemioterapii. Są pacjenci z nowotworami, u których przerwano leczenie. – Przewidywałam, że może dojść do takiej sytuacji i nasz oddział zabezpieczyłam – uspokaja Ewa Kilar, ordynator oddziału onkologii klinicznej w szpitalu Latawiec. Codziennie chemioterapię przyjmuje tu ok. 30-tu osób. Dla wszystkich leków wystarczy.

    W szpitalach zaczęło brakować cytostatyków po tym, jak firma farmaceutyczna, która podpisała kontrakt na ich dostarczanie z Ministerstwem Zdrowia, wstrzymała dostawy do hurtowni. Odpowiedzialny za politykę lekową wiceminister Jakub Szulc twierdzi, że na rynku są dostępne zamienniki. Nie dodał jednak, że są one nawet o 100% droższe. Ponadto szpitale są związane poprzetargowymi umowami  z hurtowaniami na dostarczanie konkretnego rodzaju medykamentów i zakup innych nie powinien mieć miejsca.

    – U nas leków nie brakuje i nie zabraknie – mówi Ewa Kilar. Świdnicki szpital o “pożyczenie” leków prosiły inne placówki, jednak taka możliwość nie wchodzi w rachubę. Na razie nie zgłaszali się pacjenci z odległych miejscowości w Polsce.

    asz