Surowa kara za Orlika

    6

    700 tysięcy złotych zapłaci warszawska firma Tamex za półroczne opóźnienie w budowie kompleksu sportowego Orlik przy Szkole Podstawowej nr 6.

    Boiska miały być gotowe na koniec listopada 2011 roku. – Byliśmy coraz bardziej zniecierpliwieni opieszałością wykonawcy i dlatego m.in. wykonanie dojazdu, przepompowni i oczyszczalni ścieków zleciliśmy innej firmie. Taką możliwość daje nam Kodeks Cywilny – tłumaczy zastępca prezydenta Ireneusz Pałac. – Konieczne są jeszcze prace przy nasadzeniu zieleni, które prawdopodobnie również zlecimy zewnętrznemu wykonawcy. W ubiegłym tygodniu kompleks pozytywnie przeszedł odbiór techniczny. Za 2-3 tygodnie Orlik powinien uzyskać pozwolenie na użytkowanie. Skromna uroczystość otwarcia zostanie połączona z Dniem Dziecka w Szkole Podstawowej nr 6.

    Dlaczego doszło do tak dużego opóźnienia? Zawiodła przede wszystkim organizacja prac.

     – W przetargach praktycznie jedynym kryterium jest cena. Tamex zaproponował najniższą. Nie było także powodów, by podejrzewać, że nie wywiąże się z umowy, bo przecież to znana w Polsce firma – dodaje Ireneusz Pałac.

    Miasto na poczet kary wstrzymało już wypłatę 250 tysięcy złotych. Jeśli firma pozostałej części nie zapłaci dobrowolnie, sprawa trafi do sądu.

    Koszt prac to 1.394 tys. zł, z czego 728 tys. zł pochodzi z budżetu miasta, 333 tys. z Ministerstwa Sportu i Turystyki i tyle samo z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

    asz