Dyrektor szpitala straci posadę?

    33

    To niewykluczone, jak nieoficjalnie dowiedziała się Swidnica24.pl. Zarząd powiatu dzisiaj będzie omawiał wnioski płynące z przeprowadzonej na terenie placówki kontroli. Jej oficjalne wyniki nie zostały jeszcze ujawnione, jednak wiadomo, że są dla szpitala niekorzystne. Szczegóły mają zostać przedstawione już jutro na specjalnej konferencji prasowej.

    Przypomnijmy. Przez 5 miesięcy zespół powołany przez starostę sprawdzał płace i finanse w szpitalu Latawiec. – Zakres był bardzo szeroki – przyznaje wicestarosta Alicja Synowska. Oprócz kontraktów lekarskich i pielęgniarskich analizowano m.in. proporcje wynagrodzeń we wszystkich grupach zawodowych. Pod lupę przedstawiciele starostwa ze Zbigniewem Okarmusem, dyrektorem wydziału zdrowia, na czele wzięli także plan naprawczy, którego wdrożenie w czerwcu zapowiedział szef placówki, Jacek Domejko. Kontrola wydłużyła się  ze względu na konieczność zbadania skargi Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych, złożonej na dyrektora.

    Wysokość kontraktów dla lekarzy wzbudziła wątpliwości już na początku 2011 roku. Jak informowaliśmy w czerwcu ubiegłego roku, medycy pracujący na umowach cywilno-prawnych zarabiali średnio ponad 10 tysięcy złotych miesięcznie. Dwa najwyższe kontrakty opiewały na 36 i 48 tysięcy. Kolejne pytania rodziły się wraz z procesem Andrzeja Z., byłego ordynatora gastroenterologii, gdy okazało się, że zerwanie umowy może rodzić bardzo poważne skutki finansowe.

    Dyrektor w połowie minionego roku przedstawił plan oszczędnościowy, który zakładał m.in. zmniejszenie kontraktów. W sumie cięcia miały sięgnąć około 2 milionów złotych.

    Na kwestie płacowe poskarżyły się pielęgniarki i położne, zrzeszone w związku zawodowym. Zwróciły uwagę na dysproporcje między wynagrodzeniami osób pracujących na etat i  zatrudnionych na umowy cywilno-prawne. Zażądały zwiększenia płac etatowych o 40%. Skarga dotyczyła także nierównego, zdaniem związkowców, traktowania obu grup.

    asz