Tkanie życia. Dorota Michalak – Kurzewska i Tomasz Kurzewski

    6

    Ich świat jest taki, o jakim marzy wielu. Pełen dalekich podróży, bywania w tzw. towarzystwie, choć dzisiaj to raczej salony pełne celebrytów, realizowania marzeń, nawet takich zupełnie niemożliwych. Ale wszystko to okupione niezwykle ciężką pracą, stresem i szaleńczą pogonią z terminem, dokładnością i perfekcją. W produkcji telewizyjnej i filmowej to podstawa. Bez tego, jak twierdzą Dorota i Tomasz Kurzewscy, który wybrali ten fach, niczego się nie osiągnie. Trzeba żyć z notesem pod pachą. A w nim notować wszystko – terminy zdjęć, godziny spotkań, imiona, choroby, lekcje i sympatie dzieci gwiazd, które grają w ich “produkcji”, drobne ułomności tychże gwiazd etc, etc. Dosłownie wszystko. Dobry producent jest jak niańka, matka, spowiednik, organizator, doradca, panienka do towarzystwa. Jest wszystkim. Bo jeśli o czymś zapomni to… traci zlecenia, wypada z branży i znika.

    Dorota Michalak – Kurzewska i Tomasz Kurzewski to jedni z najlepszych w tej branży w kraju. O ich kunszcie i pozycji świadczą liczne nagrody, obroty  i pozycja ich firmy ATM Grupa SA., miejsce od kilku lat w rankingu 100 najbogatszych Polaków tygodnika Wprost. Ale to nie jest najistotniejsze. Ważniejsze jest, jakimi są ludźmi. Dla wielu niezwykłymi! Pewnie dlatego, że wciąż są tacy sami jak trzydzieści, dwadzieścia i dziesięć lat temu. Mimo tzw. pozycji w branży są normalni. Wrażliwi, serdeczni, ciepli, sympatyczni, otwarci, nawet przez moment nie zadzierają nosa. Właśnie tacy są bohaterowie Tkania Życia. I nie jest to tylko moja opinia. To samo mówią o nich koleżanki i koledzy z czasów szkolnych, współpracownicy, ludzie
    z podwrocławskiej wsi Ślęza, w której mieszkają i ci, którzy kiedykolwiek zetknęli się z nimi. Kiedy kilka dni temu rozmawiałem z moim przyjacielem  i wspomniałem mu o spotkaniu z Tomaszem Kurzewskim, od razu powiedział – Pewnie był w swoim ulubionym pulowerku? Bo to cały Tomek! Nie pomylił się.

    Kurzewscy są niezwykli, bo są normalni. W świecie zdominowanym przez sztuczność, grę i zadęcie, oni urzekają swoją innością, pracowitością, determinacją, wrażliwością, spokojem, a przy tym ogromną pasją, jaką wkładają w to, co robią. Są wrażliwi na problemy innych ludzi, a przy tym bezpośredni. Nie stawiają przed sobą żadnych barykad. Choć mogliby i pewnie nikt nie miałby im tego za złe. Nie pchają się na czołówki gazet i przed kamery (tych mają aż za wiele na co dzień).

    Są współtwórcami i właścicielami największej w kraju firmy producenckiej ATM Grupa Spółka Akcyjna. Polskiego przedsiębiorstwa z siedzibą  w podwrocławskiej miejscowości Bielany Wrocławskie, założonego w lutym 1992 roku, notowanego na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Na samym początku firma tworzyła newsy, reportaże i filmy dokumentalne, ale później rozpoczęła produkcję programów cyklicznych, teleturniejów i reality shows. Obecnie ATM Grupa to największy niezależny polski producent telewizyjny. Spółka posiada znaczny udział w rynku, którego wartość szacuje się, pomimo kryzysu, na około 600 mln zł. Jako jedyna firma w tym sektorze dysponuje własnym zapleczem technicznym, umożliwiającym realizowanie dużych projektów telewizyjnych w najnowszych technologiach. Spółka produkuje programy telewizyjne na zlecenie Telewizji Polsat, Polskich Mediów (TV 4) oraz Telewizji Polskiej. Sprzedaje licencje na swoje programy odbiorcom zagranicznym, m.in. do Nowej Zelandii (Awantura o kasę), do Włoch, Grecji, Czech oraz Hiszpanii (Gra w ciemno), a także do Irlandii i na Ukrainę (licencję na reemisję serialu Pierwsza miłość).

    Kilka tygodni temu uruchomiono w Wawrze pod Warszawą największą w kraju wytwórnię filmową Spółki. Nowe “dziecko” ATM Studio to biura, hale zdjęciowe, studia telewizyjne, zaplecze produkcyjne i postprodukcyjne, sala kinowa oraz gastronomia (łącznie 14 tys. m kw.). W największej hali mogą być realizowane duże widowiska telewizyjne z udziałem publiczności bądź produkcje filmowe. Cztery hale po 800 m kw. każda są przeznaczone na teleturnieje, filmy i seriale. Infrastruktura teleinformatyczna umożliwia transmisję telewizyjną na żywo, z każdej hali, w jakości HD do wszystkich stacji telewizyjnych.  Pierwszymi produkcjami realizowanymi w ATM Studio są ”The Voice of Poland”, przygotowywana dla TVP 2 przez firmę Rochstar oraz spoty reklamowe (m.in. dla Eurobanku i Kredyt Banku). Wkrótce ruszą zdjęcia do nowej serii ”Rancza”. Przypominam o tym, by Czytelnik miał świadomość skali przedsięwzięć, z jakimi do niedawna mierzyli się Kurzewscy. On był prezesem spółki, a Dorota zastępcą. Trzy lata temu ona pierwsza postanowiła coś zmienić. Opuściła zarząd i zajęła się działalnością na mniejszą skalę  i w innej branży. Tomasz wytrzymał sam w gabinecie tylko kilka miesięcy. Ostatecznie przekazał firmę młodszym stażem i postawił znów na realizowanie swoich marzeń. A miał ich zawsze całą masę. Od tej chwili robią zupełnie coś innego. W kupionym wcześniej zrujnowanym zamku w podwrocławskiej wsi Ślęza budują centrum rekreacyjno–turystyczno-szkoleniowe. Przed wiekami stała tu tylko wieża mieszkalna z kamienia i cegły. Kolejni właściciele posiadłość rozbudowywali. Są tam i porządne stajnie z kolebkowymi sklepieniami i granitowymi kolumnami (po renowacji prezentują się wspaniale), i ogromny spichlerz, powozownia wykorzystywana w przeszłości jako magazyn cukru, rządcówka i dom ogrodnika. Jakoś przetrzymały okres wojen i burz ustrojowych. Teraz kończy się ich remont oraz przekształcanie w kompleks hotelowo-rekreacyjny. W tych gotowych Kurzewski zgromadził sporą kolekcję swoich starych samochodów i motocykli. Obejrzeć w weekendy można wszystko, co skonstruowano przed i po wojnie nad Wisłą. A mamy się czym chwalić. Pasja motoryzacyjna od zawsze zajmowała czas Tomka. Od najmłodszych lat zbierał, remontował, składał i jeździł na motorowerach, motorach i samochodach. Właściciel zamku Topacz i pomysłodawca stworzenia tu Muzeum Motoryzacji na razie ma – wspaniałą kolekcję motocykli, warsztat do renowacji zabytkowych pojazdów, sale wystawiennicze w dawnej stajni oraz wsparcie Towarzystwa Automobilowego “Topacz”. I pomysł, jak zdobywać następne eksponaty, pomagając przy okazji właścicielom starych pojazdów. Dorota Michalak – Kurzewska tymczasem zajmuje się kompleksem hotelowo – restauracyjnym. Szkoli swoje umiejętności hotelarza, restauratora i oddaje się swoim pasjom. A że do wszystkiego, co robi, podchodzi z prawdziwą pasją
    i profesjonalizmem, to widać na każdym kroku. To ona zaprojektowała meble do restauracji. Producent był nimi tak oczarowany, że powielił wzory i sprzedał je na pniu. Zajmuje się stylizacją pomieszczeń. Eksperymentuje z różnymi smakami w kuchni, urozmaicając co i raz menu. Kiedy odwiedzaliśmy Topacz, hitem były potrawy kuchni litewskiej. No i oczywiście kaszka na rosole ze smażoną szynką, i wersja na słodko z koglem – moglem i sokiem malinowym. To z kolei pomysły Tomka. Czasami sprawdza je na gościach. Nam bardzo smakowały.

    Poznali się w świdnickim Kasprowiczu blisko trzydzieści lat temu, ale upływu czas nie widać po ich związku. Czuć, że łączy ich głęboka więź, przyjaźń  i lojalność. Są partnerami w każdej dziedzinie. I widać, że traktują się z uważnością. Oboje podkreślają, że kultywowanie więzi rodzinnej mają we krwi. Wynieśli ze swoich domów rodzinnych mocne zasady i przekonanie, że rodzina, bliscy to wartość sama w sobie. Trzeba o nią dbać i bezustannie ją wzmacniać. Są parą, a jednocześnie każde ma swój odrębny świat. Ona kocha muzykę, książki, swoje dwa dogi i spacery. A on, niczym “Bob Budowniczy” remontowanie, budowanie, odtwarzanie motocykli, samochodów. Rzecz jasna, chętnie się do swoich światów zapraszają i z radością robię coś wspólnie.

    Czy żyjąc tak intensywnie, macie czas na marzenia? A jeśli tak, to na jakie?

    Najczęściej ich marzenia są zbieżne z ich planami. A te zazwyczaj realizują. Tak uważa Tomasz Kurzewski. Natomiast Dorota przyznaje się do dwóch marzeń. Pierwsze to pojechać gdzieś na tzw. kraj świata i żyć przez jakiś czas wśród zupełnie obcych ludzi. Poznawać ich zwyczaje, smaki i codzienne życie. Drugie marzenie związane jest ze znajomością języka rosyjskiego. Czytając bardzo dużo m.in. literatury rosyjskiej w tłumaczeniach, marzy o chwili, gdy pozna na tyle ten język, by obcować z rosyjską literaturą w oryginale.

    Wacław Piechocki/ informacje o ATM pochodzą z Wikipedii