Wałbrzycha skok na wspólną kasę?

    79

    – To cholerny skandal i będziemy protestować – bez ogródek mówi wiceprezydent Świdnicy Waldemar Skórski. – Nie ma się o co denerwować – twierdzi tymczasem prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej. Ale jest pewne, urzędujący od roku szef sąsiadującego ze Świdnica miasta chce sięgnąć po pieniądze z Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, a dokładnie po połowę opłat wnoszonych przez inwestorów do spółki Invest Park,  zarządzającej WSSE .

    Prezydent Szełemej swoje plany przedstawił podczas spotkania w wałbrzyskim ratuszu, nazwanego seminarium. Wśród zaproszonych byli m.in. wiceminister Rafał Baniak i Sławomir Majman, prezes Państwowej Agencji  Informacji i Inwestycji Zagranicznych (nie dotarli na spotkanie), Urszula Solińska-Marek, prezes Invest Park, Jerzy Tutaj, wicemarszałek Dolnego Śląska, przedstawiciele inwestorów i gmin bezpośrednio sąsiadujących z Wałbrzychem. Zabrakło natomiast przedstawicieli gmin-udziałowców WSSE, Dzierżoniowa Świdnicy. – To cholerny skandal. Już nawet nie mówię o grupie tych kilkudziesięciu samorządowców na Dolnym Śląsku, którzy ciężko pracują na rozwój i zyski strefy, ale właśnie o udziałowcach – oburzenia nie kryje wiceprezydent Świdnicy.  – Jeżeli się okaże, że pomysł prezydenta Wałbrzycha, czyli wyprowadzenie zysków ze strefy na pokrycie długów i potrzeby tylko tego miasta, poprze samorząd województwa, to rzecz byłaby bez precedensu. Przecież na te zyski pracowały wszystkie miasta i gminy, na terenie których są podstrefy, wszyscy ponosili potężne nakłady, by lokowały się tu fabryki.

    Prezydent Szełemej nie ukrywa, że jego pomysł związany jest z katastrofalna sytuacja finansową miasta. Podczas seminarium mówił wprost – Wałbrzyska Strefa Ekonomiczna miała być antidotum na sytuacje miasta i całej aglomeracji po likwidacji kopalń, a swojego zadania nie spełniła. Twierdzi, ze miasto poniosło gigantyczne nakłady na utworzenie terenów dla inwestorów, a nie uzyskało wiele w zamian. – Tu nie chodzi wyłącznie o miejsca pracy – mówił podczas spotkania. – Strefa powinna się angażować razem z państwem i województwem z poprawę komunikacji w Wałbrzychu, bo już teraz mamy paraliż, powinna też partycypować w finansowaniu sportu i kultury w Wałbrzyskiej. Te środki, które przeznacza w tej chwili, są drastycznie niskie w stosunku do osiąganych wyników finansowych.

    Co proponuje Szełemej? Utworzenie przez Invest Park Fundacji Invest-Wałbrzych, do której trafiałaby połowa opłat wnoszonych przez inwestorów, a środki przeznaczane byłyby na sport i kulturę w Wałbrzychu. – Chodzi nam wyłącznie o opłaty wnoszone przez inwestorów w podstrefie ulokowanej na terenie samego Wałbrzycha – przekonuje prezydent. – Nie chcemy sięgać do środków wypracowywanych w innych podstrefach. Poza tym Świdnicy możemy tylko zazdrościć tempa rozwoju i sytuacji w jakiej jest. Wałbrzych może tylko pomarzyć, ale ja postanowiłem, ze nie będę prezydentem, który nie zrobi nic.

    Pomysł prezydenta zdecydowanie poparł wicemarszałek Jerzy Tutaj. W wielu punktach nie zgodziła się natomiast prezes Invest Park Urszula Solińska-Marek, przypominając, że strefa powstała po to, by przygotowywać tereny pod inwestycje i obsługiwać inwestorów. W tej chwili w samym Wałbrzychu dzięki podstrefie jest 6 tysięcy miejsc pracy. Stwierdziła także, że Invest Park wspiera wiele inicjatyw sportowych i kulturalnych w Wałbrzychu i gminach, gdzie istnieją podstrefy. Dodała także, ze funkcjonowanie specjalnych stref ekonomicznych regulują ścisłe przepisy, także europejskie, i tylko w gestii ustawodawcy leży wprowadzanie jakichkolwiek zmian. Zadeklarowała jednak gotowość do dyskusji.

    Zdecydowany opór wobec pomysłów Romana Szełemeja wyraziła obecna na spotkaniu poseł Anna Zalewska, która przypomniała, że strefa działa na rzecz całego regionu, a nie tylko Wałbrzycha.

    Co będzie dalej? Na razie mowa jest o kolejnych konsultacjach. Wiceprezydent Świdnicy zapowiada, ze jeśli wałbrzyskie pomysły miałyby spowodować uszczuplenie zysków kosztem rozwoju, Świdnica będzie protestować wszelkimi prawnie dozwolonymi metodami.

    Agnieszka Szymkiewicz