Dolnośląski Imprezownik

    0

    Czasami zastanawiam się, jak lepiej spędzić weekend. Czy lepiej chillować z książką na kanapie, wdychając zapach ulubionych kadzideł? Czy już od piątku zacząć mocnym przytupem, w niedzielę wieczorem kończąc? Wydaje mi się, że wszystko zależy od nastroju, temperamentu, zasobności portfela, no i przede wszystkim chęci, a jak wiadomo z tym ostatnim to różnie bywa. Tak, zdecydowanie chęci są dość istotne. Osobiście ostatnimi czasy mi ich definitywnie brakuje, ale co poradzić? Jak nie urodziny to koncert, jak nie koncert to nagły najazd przyjaciół, zawsze coś. Załóżmy zatem, że nastrój jest szampański, w portfelu grube dolce i czas ruszyć w miasto. No to ruszamy!

    Sobota, 15 października

    Wrocławskie Centrum Sztuki Impart w sobotni wieczór zaprasza na spektakl o dość feministyczno – anatomicznym tytule, „Monologi waginy”. Mieszczący się na ul. Mazowieckiej 17 Teatr Piosenki (należy do CS Impart) już 15 października zaserwuje bezpruderyjną, szczerą opowieść o seksualnych sukcesach i dramatach kobiet.

    Książka, na której bazie powstał spektakl, to zbiór ponad 200 wywiadów, które autorka przeprowadziła z kobietami z całego świata. „Monologi waginy”, które gościły dotychczas na scenach trzydziestu krajów – od maleńkiego kościółka w Nowej Szkocji po stadion sportowy na Filipinach – stały się również początkiem globalnego ruchu przeciwko przemocy wobec kobiet. Wydanie książkowe Monologów powtórzyło sukces spektaklu i doczekało się przekładu na ponad dwadzieścia języków. Eve Ensler – autorka książki, rozmawiała z kobietami starymi i młodymi, samotnymi i zamężnymi, przedstawicielkami różnych ras, zawodów i orientacji seksualnych. Powstał zbiór historii niekiedy śmiesznych i wzruszających, chwilami zaś smutnych i szokujących. Wyłania się z nich przejmujący obraz wstydu i frustracji towarzyszących kobiecej seksualności oraz wymierzonej w nią przemocy. Dzieją się rzeczy straszne – mówi autorka – na świecie jest tyle okropności, że nie sposób dłużej tego tolerować. Sądzę, że w tym właśnie leży tajemnica sukcesów Monologów Waginy; kobiety są wściekłe, przygnębione i chcą zmian. (czytelnia.onet.pl)

    Spektakl, który będzie miał miejsce dziś o godzinie 19:00, przedstawia wspólny wieczór grupy przyjaciółek, zorganizowany z okazji oczekiwania na szczęśliwy poród jednej z nich. Ten moment skłania je do rozmów. Nieoczekiwanie dla bohaterek zwykłe, błahe babskie pogaduchy przeistaczają się stopniowo w głębsze i odważniejsze wyznania, tworząc zbiór historii skrywanych dotąd gdzieś głęboko w świadomości. Historii wrzących od kobiecości, lecz nie takiej jaką znamy z krzyczących do nas billboardów, reklam czy seriali, ale nieokraszonej sztucznymi dodatkami, prawdziwej i szczerej, żywej. Okazuje się bowiem, że dzisiejsze kobiety – na pozór wyzwolone, bezpruderyjne, tolerancyjne, ciągle czują się skrępowane przez własne ciało, a współczesnym mężczyznom, przy całym uwielbieniu dla kobiecego ciała, bywa że trudno jest pogodzić się z istnieniem jego fizjologii. Kobiety nadal zbyt często, nie chcą słyszeć tego, o czym mówi im ich ciało, nie chcą też pamiętać jak mocno ciało powiązane jest z psychiką.

    Reżyserem sztuki jest nie kto inny jak kobieta – Katarzyna Janiszewska. Nie powinno to w zasadzie nikogo dziwić, bo kto zrozumie kobietę jak nie druga, trzecia czy któraś z kolei kobieta. Nieco feministycznie, ale warto wydać ok. 25 zł, by usłyszeć przemawiającą kobiecość. Zachęcam!

    ***

    Po tak anatomicznych doznaniach wypadałoby się lekko zrelaksować. Najlepiej tupiąc nóżką w rytm ulubionych dźwięków łechtanych niewybrednym aczkolwiek mocnym bassem. Dlatego też postanowiłam wyszukać imprezę kontrastującą. Chciałabym zaproponować Wam imprezę, jakiej nigdy jeszcze na wrocławskiej scenie elektronicznej nie było. Tym razem Krakowska 180 szykuje totalną nowość, bowiem przy gramofonach zastaną cztery różne osobowości, reprezentujące cztery całkowicie odmienne style muzyczne. K180 with Simon Baker & Step Ahead, bo taką nazwę nosi owo wydarzenie, na pewno Was nie zawiedzie. Wstęp wolny do 22:30, później szczęściarzy znajdujących się na tzw. guest list skasują po dyszce, natomiast resztę świata po 2 dyszki. Po więcej informacji odsyłam na stronę http://pik.wroclaw.pl/K180-with-Simon-Baker-Step-Ahead-w23439.html

    Nie pożałujecie !

    ***

    Podejrzewam, że nie wszystkim odpowiada pląsanie przy wibrującym głośniku, więc maruderom podrzucam repertuar kin na cały weekend. Jestem przekonana, że komuś się na pewno przyda:

    Cinema City Wałbrzych

    09:00, 10:00, 12:30, 13:45, 15:00, 17:30, 18:45, 20:00, 22:30  1920 Bitwa Warszawska 3D – historyczny, 110 min

    09:00, 21:45 Porwanie – akcja/thriller, 106 min

    10:00, 14:00, 16:30, 19:00, 21:30 Giganci ze stali – akcja/dramat, 127 min

    10:15, 12:30, 17:00 Smerfy – fantasy/familijny/animacja/komiksowy, 86 min

    10:30 Król Lew – musical/dla dzieci/animacja, 87 min

    11:00, 15:15, 17:15 Mniam! – animacja, 91 min

    11:15, 13:30, 15:45, 18:00, 20:15, 22:30 Trzej Muszkieterowie 3D – przygodowy

    11:15, 16:15, 21:15 – 1920 Bitwa Warszawska- historyczny, 110 min

    12:15, 14:15, 16:30, 18:30, 20:30, 22:30 Baby są jakieś inne – czarna komedia

    13:00 Heca w Zoo – komedia romantyczna, 104 min

    14:45, 19:15, 21:30 Elita zabójców – akcja/thriller, 100 min

    19:30 To tylko seks – komedia, 109 min

    Niedziela, 16 października

    Biblia mówi, że siódmego dnia powinniśmy odpoczywać. Pytanie zasadnicze kto w dzisiejszych czasach kieruje się przesłaniami biblijnymi? Ja? No, szczerze mówiąc, czasami traktuję to bardziej jako wymówkę do nicnierobienia niż faktyczną powinność katolika. Pomijając fakt przynależności religijnej, nie! Nie będę się starała udawać, że odpoczywam, bo ktoś tak chciał. Ja tak chce i to jest najważniejsze. Najlepszym wyjściem jest zwykły wypad, najlepiej za miasto, z grupą przyjaciół. Gadanie o drobiazgach, śmiech, duża dawka śmiechu. Tereny mamy wyjątkowo sprzyjające, a złota polska jesień to wymarzona pora do takich eskapad.

    Można odwiedzić stare dobre Zagórze Śląskie, sprawdzić stan wody w zalewie, przejść wzdłuż i wszerz  niemiecką tamę, poszukać grzybów w lesie czy wdrapać się na wieżę Zamku Grodno. Możliwości jest mnóstwo. Liczę na Waszą kreatywność przy wyborze rozrywek weekendowych, a tym czasem ja uciekam się szykować na wieczór.

    Have Fun, panna Jasnos