Pierwsze trojaczki w świdnickim szpitalu

    10

    9.15, 9.16 i 9.18 – w takich odstępach dzisiaj na świat przychodzili Nicola, Marcel i Oliwia. Ważą od 1650 do 1700 gramów i mierzą niemal identycznie 45-46 cm. Cała trójka urodziła się w 32. tygodniu ciąży, a przy porodzie brało udział aż 18 osób, w tym ośmiu lekarzy. Szczęśliwymi, choć nieco zaniepokojonymi o przyszłość rodzicami są Beata Kubiak i Radosław Grobelny z Bożanowa w gminie Żarów. Maluchy mają starszego, 12-letniego brata, Dawida.

    – To naprawdę wyjątkowe wydarzenie, bo trojaczki zdarzają się raz na 8 tysięcy porodów – z dumą maluchy prezentuje ordynator Jan Zieńczuk. – W naszym szpitalu to pierwsze takie narodziny i na dodatek szczęśliwe! Dzieci są zdrowe i bardzo ładne, nie brakuje im też energii. Tylko najstarsza dziewczyna jest pod respiratorem, pozostałe maluszki oddychają samodzielnie. Wszystkie jeszcze przez miesiąc pozostaną w inkubatorze.

    – Jestem taka szczęśliwa, chociaż żałuję, że nie mogłam jeszcze moich dzieci zobaczyć – mówi zmęczona mama. – O tym, że będę miała trojaczki, dowiedziałam się już podczas drugiej wizyty u ginekologa. To był szok i przez całą ciążę zmartwienie, czy aby na pewno się uda, czy będą zdrowe. Dzisiaj czuję ogromna ulgę. I cieszę się z jeszcze jednego powodu – wszyscy w rodzinie urodziliśmy się maju, jesteśmy spod znaku Byka! Mam nadzieję, że to dobrze wróży. Nieco oszołomiony jest ojciec maluchów. – Ale bardzo, bardzo szczęśliwy! – zapewniał gorąco, dziękując pani Beacie za trudy porodu olbrzymim bukietem kwiatów. – Jeszcze nie wiem, jak sobie poradzimy, ale zrobię wszystko, żeby miały dobrą opiekę i szczęśliwe dzieciństwo.

    Rodzice na razie przygotowali troszkę ubrań dla dzieci. – Nie kupowaliśmy jeszcze ani łóżeczek, ani wózka, żeby nie zapeszyć – tłumaczy mama. Dzieci wraz z babcią , bratem i rodzicami zamieszkają w Bożanowie. – Myślę, że sobie poradzimy, chociaż prezenty na przykład w postaci pampersów będą mile widziane. Na pewno nasza rodzina dla nikogo ciężarem nie będzie.

    Na ciążę mnogą największe szanse mają kobiety między 30 a 40 rokiem życia i to te, które przeżywają euforycznie i miłość, i seks. Najwięcej takich maluchów na świat przychodzi na wiosnę i latem – podpowiada doktor Zieńczuk. – Trojaczki najrzadziej pojawiają się rodzinach azjatyckich, najczęściej taką wielokrotną radością cieszą się rodzice rasy czarnej.

    asz