Patcher czeka na ciepłe dni

    11

    Kosztował ponad 247 tysięcy złotych i miał „załatwić” problem dziur na powiatowych drogach. Słynny już patcher stoi tymczasem bezczynnie, mimo zapowiedzi, ogłoszonych w komunikacie rzecznika starostwa jeszcze w listopadzie 2010. Czytaliśmy wówczas – „W przyszłym sezonie remonty tras powiatowych będzie wykonywał nowoczesny remonter drogowy typu patcher, który w listopadzie tego roku został zakupiony do Służby Drogowej Powiatu Świdnickiego. (…) Remonty cząstkowe przy pomocy tego urządzenia polegają na wypełnianiu ubytków nawierzchni podgrzaną emulsją asfaltową i odpowiednio przygotowanym grysem.

    – Tak naprawiona „dziura” jest znacznie trwalsza w porównaniu do tradycyjnego uzupełniania jej gotową masą asfaltową. Przy tej metodzie można naprawiać już małe ubytki, wręcz szczeliny, i przez to nie dopuszczać do dalszych uszkodzeń nawierzchni – wyjaśnia Marek Olesiński, dyrektor Służby Drogowej Powiatu Świdnickiego.”

    Pytanie więc – czy to już „przyszły sezon” czy jeszcze nie? I na co służba drogowa czeka, gdy stan dróg z dosłownie każdym dniem staje się coraz gorszy? Nie wiadomo już, jak omijać wyrwy na trasie ze Świdnicy do Zagórza i w innym kierunku – do Żarowa. – Patcher stoi i postoi jeszcze co najmniej 3 tygodnie – mówi dyrektor Marek Olesiński. – Niestety, nie możemy wykorzystać tego urządzenia, póki są tak duże dobowe różnice temperatur, a chodzi przede wszystkim o silne nocne mrozy. Dopóki nie zrobi się cieplej, patcher nie może być wykorzystany.

    Czy w takim razie trzeba będzie jeszcze długo lawirować miedzy dziurami? – Wykorzystamy inne metody, a ekipy remontowe rusza na powiatowe trasy w najbliższy poniedziałek – zapewnia dyrektor. – Zaczniemy od drogi do Żarowa, dalszy plan jeszcze jest ustalany.

    asz

    [photospace]