Nie odpuścili do ostatniego momentu

    0

    Samo zakończenie ostatniej w kadencji 2006-2010 sesji rady Miejskiej Świdnicy było wzruszające. Radni minutą ciszy uczcili pamięć zmarłego kolegi Edwarda Marciniszyna, życzyli zdrowia ciężko choremu Januszowi Kalinowskiemu,  wspomnieli byłego przewodniczącego Michała Szukałę, a później dziękowali wszystkim za wszystko i niektórzy za wszystko przepraszali. Były kwiaty dla przewodniczącego Michała Ossowskiego i prezydenta Wojciecha Murdzka.  Ale wcześniej tradycyjnie rajcy ścierali się jak na ringu.

    O 10.00 ostry słowny bój rozpoczęły interpelacje. Janusz Solecki potępiał i żądał wyjaśnień w sprawach wyborczych: umieszczania reklam wyborczych  prezydenta na budynkach komunalnych bez przetargu po bardzo niskiej cenie, niezmiennej od 1996 roku; zniszczenia elewacji Klubu Bolko przez reklamę wyżej wymienionego;  umieszczenia reklamy na prywatnym budynku w chwili, gdy prezydent  podejmuje decyzję w sprawie dotyczącej właściciela. Odpowiadał wiceprezydent Ireneusz Pałac, jednocześnie pełnomocnik komitetu wyborczego Wspólnoty Samorządowej. Kolejno: przetargów na reklamy na miejskich budynkach nigdy nie było i każdy mógł skorzystać z okazji, a cen nie zmieniali także poprzednicy Wojciecha Murdzka; reklama na Klubie Bolko musiała być przytwierdzona z powodu wiatru, a zniszczenia komitet naprawi na własny koszt; to już absurd – wieszanie reklam na budynkach komunalnych złe, na prywatnych złe, a ponadto w tym drugim przypadku nie ma żadnej zależności interesów.

    Radny Janusz Szalkiewicz domagał się wyjaśnień w sprawie zakazu ustawiania kubłów na śmieci na Osiedlu Młodych i podkładania nogi  spółdzielni mieszkaniowej. Protestował przeciwko budowie parkingu na tymże osiedlu w miejscu boiska. Z kolei radny Krzysztof Grudziński domagał się parkingu na Emilii Plater, też na osiedlu, ale w nieco innym miejscu. Krzysztof Lewandowski żądał zabezpieczenia dewastowanego dworca Świdnica Kraszowice. Radny Andrzej Protasiuk interweniował w sprawie zbyt wysokich opłat w przedszkolach. Lista interpelacji była długa. Wiceprezydenci odpowiadali, a przewodniczący Rady próbował bez skutku zdyscyplinować przemawiającego ja zwykle długo radnego Szalkiewicza.

    Dość gładko natomiast poszło głosowanie nad licznymi uchwałami. Rada co prawda bez jednomyślności, ale jednak zaakceptowała m.in. kwestię ustalenia nowych stawek podatków od nieruchomości i gruntów. Będą w przyszłym roku o 3% procent wyższe dla podmiotów gospodarczych, dla mieszkańców się nie zmienią. Natomiast do największych możliwych stawek wzrosną podatki m.in. dla sklepów wielkopowierzchniowych, stacji benzynowych i lokali z automatami do gier. Gorąca dyskusja rozgorzała przy uchwale dotyczącej opłat za wodę. Radni znów się spierali, mimo że uchwała nie przewiduje na przyszły rok żadnych podwyżek. Poszło jednak o to, że ubiegłoroczna, zdaniem niektórych, drastyczna podwyżka była nieuzasadniona i w związku z tym trzeba opłaty raczej obniżyć. Ostatecznie stanęło na tym, co przedstawiał projekt. Nie będzie ani obniżki, ani podwyżki.

    I to by było na tyle w kończącej się kadencji. 21 listopada świdniczanie wybiorą nowych rajców. Przypominamy nazwiska tych, którzy współdecydowali o losach miasta przez ostatnie 4 lata: Lidia Bakalarczyk, Mariusz Barcicki, Anna Bielawska, Grażyna Ciążeńska,  Andrzej Dziedzic, Joanna Gadzińska, Andrzej Gondek, Krzysztof Grudziński, Zdzisław Grześkowiak, Janusz Kalinowski, Michał Kulig , Krzysztof Lewandowski, Adam Markiewicz, Krzysztof Michalik, Bogumiła Murdzek, Michał Ossowski, Lesław Podgórski, Andrzej Protasiuk, Zofia Skowrońska-Wiśniewska, Janusz  Solecki, Janusz  Szalkiewicz, Teresa  Świło,  Krzysztof Trzop.

    O sukcesach i porażkach  kończącej się kadencji Rady Miejskiej:

    Przewodniczący RM Michał Ossowski

    Błędem jest, gdy sami radni chcą oceniać swoją pracę, to zadanie należy do mieszkańców. Dla mnie sukcesem jest renowacja ulicy Łukowej,  ale to moje subiektywne zdanie i wiem, że są tacy, którzy uważają, że wcześniej było ładniej. Jednak obiektywnie można stwierdzić, że miasto stale pięknieje. Żałuję, że naszej Rady nie ominęły  wzorce z góry, czyli upolitycznienie. Na szczęście jakichś wielkich błędów w naszej pracy nie dostrzegam i następcom życzę, by potrafili się dla dobra miasta dogadywać.

    Radna Joanna Gadzińska

    Sukcesy tej Rady leżą w drobiazgach, które długo by wyliczać, jak choćby mój wymarzony skatepark, który udało się zrealizować, cywilizowany sposób odkupienia działek przy ulicy Śląskiej pod aquapark, program rewitalizacyjny. W sprawach najistotniejszych wiele razy potrafiliśmy dojść do porozumienia, zabrakło jednak poważnego traktowania zdań odrębnych. Nie udało się dotrwać do końca w koalicji Wspólnota Samorządowa-PO-PiS. Zabrakło dyskusji, zbyt często radni byli po prostu informowani, a nie traktowani jak poważni partnerzy.

    Radny Zdzisław Grześkowiak

    Cieszę się, że w tych kryzysowych latach miasto sobie poradziło, że Rada nie przestraszyła się trudnej rynkowej sytuacji i potrafiła podejmować mądre i odważne decyzje, jak ta dotycząca rewitalizacji. Żałuję, że zahamowany został proces budowy aquaparku, miałem ogromną nadzieję, że uda się zrealizować tę inwestycję właśnie w tej kadencji. Jestem przekonany, że atmosfera w naszej Radzie nie odbiegała od średniej ogólnopolskiej, choć żałuję rozpadu koalicji. Gdy jest zgoda, sprawy miasta zawsze idą sprawniej.

    Radny Janusz Solecki

    Najkrócej? Porażka lokalnej demokracji; władza zawłaszczyła miasto, szerzyło się kumoterstwo, w Radzie nie decydowała siła argumentów, a argument siły. To była kolejna kadencja obiecywania budowy aquaparku, tak ważnej i oczekiwanej przez mieszkańców inwestycji. Byliśmy świadkami ciągłego roztaczania miraży, w tym parku miejskiego za 30 milionów złotych z biletami wstępu.

    Prezydent Wojciech Murdzek

    Współpracę z Radą można podzielić na dwie fazy. Pierwsza to szeroka koalicja i praca w atmosferze zgody. Druga to, niestety, zjawisko stawiania na odrębność ugrupowań. Brak dyskusji uważam za argument sztuczny. Gdy rozmawiało się z każdym radnym z osobna, zdania na ten temat były inne. Jednak mimo wszystko jestem przekonany, że wiele udało nam się wspólnie dla dobra miasta osiągnąć.

    Agnieszka Szymkiewicz