Gaszyńska 3195, Wawryniewicz 6548

    1

    Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała już ostateczne wyniki głosowania na kandydatów do sejmiku wojewódzkiego. Jak wypadli „nasi”? Marek Baryłko z PSL otrzymał 1646 głosów, Elżbieta Gaszyńska z PiS 3 195, Zbigniew Szczygieł z PO 5 155, Ryszard Wawryniewicz z KWW Rafała Dutkiewicza – 6 548. Radnymi – jak już informowaliśmy – zostają Szczygieł i Gaszyńska. Coś się w rachunkach nie zgadza? Nie, wszystko jest w porządku.

    Mimo że Ryszard Wawryniewicz uzyskał największe spośród całej czwórki poparcie, przegrał. Powodem jest obowiązujący w Polsce sposób przeliczania głosów. Metoda d’Hondta to mocno skomplikowany rachunek matematyczny, ale w największym uproszczeniu mówiąc, wygrywają komitety, a nie poszczególni ludzie. – Jestem bardzo wdzięczny wszystkim, którzy oddali na mnie głos. – mówi Ryszard Wawryniewicz. I dodaje, że najbardziej sprawiedliwą metodą są okręgi jednomandatowe, czyli głosowanie takie, jak w przypadku wójtów, burmistrzów i prezydentów. Czy jednak zagrożeniem nie byłoby ogromne rozproszenie mandatów, utrudniające zakładanie klubów czy zawiązywanie koalicji? – Z powodzeniem okręgi jednomandatowe funkcjonują w Anglii, Stanach Zjednoczonych czy Nowej Zelandii, a o „rozproszkowaniu” władzy nie ma mowy. – twierdzi Wawryniewicz.