Wielki pech Betleja

    0

    V Runda WMMP i Pucharu Polski, która odbyła się na torze w Poznaniu miała dramatyczny przebieg dla Motoświdnica Racing Team. Czwartkowe treningi oraz piątkowa i sobotnia kwalifikacja nie zapowiadały tego, co miało wydarzyć się w samym wyścigu. Ale po kolei…

    Piotr weekend w Poznaniu rozpoczął idealnie. Wygrał kwalifikacje i do wyścigu starował z pierwszego miejsca. Świetny start i szybko uzyskana przewaga czasowa nad innymi zawodnikami pozwoliła mu myśleć o końcowym sukcesie w samym wyścigu jak i w klasyfikacji generalnej. Piotr przed wyścigiem zajmował drugie miejsce w “generalce”.

    Jednak dobra passa nie trwała długo. Po upadku Tomasza Wilczyńskiego, Betlej odniósł wrażenie, że wyścig został przerwany. Mylił się przez co stracił kilka pozycji. Gdy po wpadce ścigał swoich rywali wyjechał po za tor w skutek czego stracił panowanie nad motocyklem. Jednak hart ducha pozwolił mu dojechać do mety na piątym miejscu. Na finiszu okazało się, że przy “wywrotce” Betlej został poważnie kontuzjowany. Karetka odwiozła go do szpitala.  Tym samym dalsze starty Piotra w tym sezonie stoją pod wielkim znakiem zapytania.

    Ostatni wyścig odbędzie się 18 września i nic nie wskazuje na to, że do tego czasu uda się wrócić Piotrowi do pełni formy. Wstępne diagnozy mówią o 6 tygodniach leczenia i rehabilitacji. Jeśli był to ostatni wyścig, to możemy powiedzieć, że w całym sezonie w Pucharze Polski Piotr Betlej zajmie drugie miejsce, dzięki przewadze punktowej jaką wypracował sobie w dotychczasowych startach – mówi Mariusz Kalista manager teamu.

    foto W. Grzesiak