Mł. kpt. Paweł Szydłowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy wyjaśnia, że na pogorzelisku nadal znajdują się niewielkie zarzewia, które mogą ponownie się uaktywnić.
– Pogorzelisko to wciąż bardzo problematyczne miejsce, dlatego przez najbliższy czas będziemy tam jeszcze dojeżdżać. W każdej chwili może pojawić się iskra, której teraz nie widać. Na miejscu obecnie pracują cztery zastępy OSP, które przelewają pogorzelisko wodą. Staramy się nie korzystać z gminnej sieci wodociągowej, żeby nie obniżać ciśnienia wody dla mieszkańców. Pomaga nam także koparka, która rozgrzebuje pogorzelisko. Sytuacja jest opanowana, ale działania potrwają jeszcze jakiś czas – informuje mł. kpt. Paweł Szydłowski.
Teren pozostaje pod stałym nadzorem policji i właściciela. – Jeśli zauważą jakiekolwiek oznaki ponownego zagrożenia, natychmiast powiadomią straż pożarną. Ukryte zarzewia nie zawsze są widoczne nawet dla kamer termowizyjnych, iskra może tlić się głęboko i dopiero po czasie wydostać się na powierzchnię. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja – podkreśla strażak.
Strażacy apelują o niewchodzenie na teren pogorzeliska i zachowanie ostrożności w jego pobliżu. Choć sytuacja jest opanowana, całkowite wyeliminowanie zagrożenia wymaga jeszcze kilku dni intensywnych działań.
fot. użyczone przez Radio Sudety24

![Mistrzowie parkowania [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/ul.-Westerplatte-238x178.jpg)


![Mistrzowie parkowania [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/ul.-Westerplatte-100x75.jpg)

![Pożar wysypiska odpadów. Prokuratura Rejonowa wszczęła śledztwo. Czy to było podpalenie? [Nowe zdjęcia]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/pozar-Strzegom-10-1-100x75.jpg)


