Jak wielką spowodował polaryzację i jak bardzo zachwiał dotychczasowym porządkiem świata oraz krok po kroku depcze podwaliny demokracji, bez ogródek mówią już światowi przywódcy, którzy długo nie wiedzieli jak poradzić sobie z polityką 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki. Czy Trump jest jedyny i niepowtarzalny? A może taka polityka, choćby na szczeblach samorządu nie jest niczym nowym? O porównanie pokusił się autor bloga „Urzędniczo-Samorządowe Pogaduchy”, które za jego zgodą publikujemy w cyklu „Kulisy samorządu”.
TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH

SAMORZĄDOWY TRUMPIZM – CZYLI O TYM, DLACZEGO W KAŻDEJ GMINIE ZNAJDZIE SIĘ „WUJEK OD PRAWDY”
Są na świecie politycy, którzy nie tyle dzielą opinie, co dzielą społeczeństwo – najczęściej- na pół. Jednym z nich jest Donald Trump – postać z amerykańskiego snu i koszmaru jednocześnie. Człowiek, którego można słuchać z mieszaniną zdziwienia i fascynacji, trochę jak tego weselnego wujka, który po trzecim kieliszku staje na środku sali i oświadcza światu swoją „jedyną prawdę”. Bez filtra. Bez refleksji. Bez tej lampki, która normalnym ludziom zapala się między myślą a ustami i mówi: „Poczekaj, to nie ten moment”. Trump tej lampki nie ma. I właśnie dlatego stał się fenomenem.
Wbrew pozorom nie chodzi o samą kontrowersyjność. Ani o agresywną retorykę. Najbardziej zdumiewające – i zarazem najbardziej niepokojące – jest absolutne poczucie uprawnienia do mówienia i robienia wszystkiego, co akurat przyjdzie mu na myśl. To sposób bycia, w którym brak skrępowania staje się siłą polityczną. A publiczna kompromitacja przestaje być porażką – staje się stylem, narzędziem komunikacji, formą dominacji nad otoczeniem.
Psychologowie od lat analizują ten fenomen (?) Wskazują na wysoką dominację, nadmierną potrzebę uznania, impulsywność i niski poziom empatii. Co ciekawe: te cechy nie muszą przeszkadzać w zdobywaniu poparcia. Wręcz przeciwnie. Dają wrażenie „autentyczności”, „twardego przywództwa”, „mówienia, jak jest” – nawet jeśli to „jak jest” ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. I choć może się wydawać, że to problem gdzieś daleko, za oceanem, prawda jest mniej komfortowa. W polskim samorządzie też mamy swoich Trumpów.
Lokalny Trump
Każda gmina ma jednego. Niektóre – kilku. Jeśli ktoś myśli, że Trumpizm to wyłącznie amerykańska choroba polityki, to zapraszam na dowolną sesję rady gminy, powiatu czy miasta. Na sali jest mikrofon, transmisja online i publiczność – mała, ale wierna. I nagle pojawia się ON. Zwykle od lat u władzy. Czasem świeżo wybrany. Zawsze przekonany, że ma rację, nawet jeśli nie ma.
To lokalny wójt, burmistrz, prezydent albo starosta, który:
– nie zna słowa „autocenzura”;
– nie wstydzi się powiedzieć rzeczy, od których pracownikowi merytorycznemu przewraca się żołądek;
– traktuje sprzeciw nie jako element demokracji, tylko jako zdradę;
– a krytykę – jako atak na jego majestat;
– i zawsze, ale to zawsze mówi: „ja wiem lepiej”.
Brzmi znajomo? On też ma w sobie tę niepokojącą cechę: kompletny brak wewnętrznego hamulca. I tę przekonującą – przynajmniej część mieszkańców – pewność siebie, dzięki której może opowiadać największe niedorzeczności z miną człowieka, który odkrył koło na nowo. I w małej skali działa to tak samo jak w USA. Jedni go uwielbiają, inni się go boją, jeszcze inni próbują przeczekać burzę. A urząd zaczyna funkcjonować nie według procedur, tylko według nastrojów jednego człowieka.
Trump i samorządowy „efekt lustra”
Amerykanie są podzieleni. Prawie połowa twierdzi, że Trump to silny lider, który „odbuduje kraj”. Druga połowa uważa go za zagrożenie dla demokracji. Naukowcy, media i polityczni analitycy mówią wprost: jego styl rządzenia to polityka polaryzacji. Nie jednoczenia. Nie dialogu. Nie szukania wspólnego języka.
Czy ta fragmentacja społeczna brzmi znajomo? Czy nie widzimy tego samego na poziomie gminy – tylko w mniejszej skali? Polska lokalna też pęka na zwolenników i przeciwników lokalnych Trumpów. Na tych, którzy klaszczą, gdy „mówi, jak jest”, i na tych, którzy po prostu chcą, by urząd działał normalnie: spokojnie, zgodnie z prawem i w atmosferze szacunku.
Czy tacy ludzie są niebezpieczni? W dużej skali – bez wątpienia. Trump pokazał, że polityk pozbawiony zahamowań może zachwiać fundamentami instytucji, podważyć zaufanie do państwa, usprawiedliwić przemoc polityczną, osłabić system kontroli i równowagi. Dokonać zbrojnego lub ekonomicznego zaboru i żądać za to…..pokojowej nagrody Nobla.
W małej skali – w samorządzie – skutki są inne, ale bardzo konkretne:
– pracownicy boją się podejmować decyzje;
– radni rezygnują albo milkną;
– a „układ”, prawdziwy czy wyobrażony, staje się ważniejszy niż zdrowy rozsądek.
To nie jest abstrakcja. To codzienność wielu urzędów. Władza w rękach człowieka pozbawionego refleksji zawsze staje się narzędziem kontroli, a nie służby.
Dlaczego ludzie takich liderów wybierają?
– bo charyzma bywa mylona z kompetencją.
– pewność siebie – ze sprawczością.
– a brak wstydu – z autentycznością.
Trump, jak i jego lokalne odpowiedniki, rozumieją to doskonale. Dlatego mówią wszystko to, czego inni nie odważyliby się powiedzieć. Nie dlatego, że są odważni. Dlatego, że nie czują granic.
Na koniec. Nie ma nic złego w silnym przywództwie. Problem zaczyna się wtedy, gdy siła nie ma w sobie ani krzty odpowiedzialności. I kiedy urząd – ten wielki, w Waszyngtonie, i ten mały, w polskiej gminie – przestaje być instytucją, a staje się sceną dla jednego człowieka.
No i gdzie jesteśmy My?
Czy możemy coś z tym zrobić?
Owszem. Możemy/musimy o tym mówić.
A Pogaduchy są właśnie po to aby za 2,5 roku nie dopuścić takich ludzi do wyborów.
/Autor „Pogaduch” to wieloletni samorządowiec i urzędnik, który chce zachować anonimowość/
![Mistrzowie parkowania [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/Bohaterow-Getta-238x178.jpg)


![Mistrzowie parkowania [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/Bohaterow-Getta-100x75.jpg)

![Jeździł autem po zamarzniętym zalewie. Kierujący odpowie przed sądem [VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/jazda-autem-po-zalewie-2026.01.25-mix-100x75.jpg)
![Odblaski w zasięgu ręki. MOPS zaprasza, policja przypomina [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/odblaski-Swidnica-MOPS-3-100x75.jpg)
![Samochodem po zalewie Witoszówka [VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/page-25-100x75.jpg)

![Cztery osobowości jazzu i jeden koncert. W Świdnicy zagra European Jazz Collective [KONKURS]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/European-Jazz-100x75.jpg)
![Lokalna historia i ciekawostki w najnowszym 52. „Roczniku Świdnickim” [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/52-Rocznik-Swidnicki-2026.01.13-1-100x75.jpg)