A dokładniej – wyciął do gołego pnia jedyne drzewo rosnące na podwórku na tyłach ulicy Grodzkiej w centrum Świdnicy. Policja będzie ustalać, czy miał do tego prawo, czy nie.
Nie jest to może sprawa wielkiej wagi, ale to było bardzo ładna śliwa, do której ten pan, mieszkający w bramie obok, nie miał prawa – mówią oburzeni lokatorzy wspólnoty, na której terenie rosło drzewo. Wezwani na miejsce policjanci sporządzili notatkę. Jak tłumaczył się sprawca „korekty”, drzewo należy do niego, bo sam je zasadził. – Sprawą zajmie się dzielnicowy – wyjaśnia Grzegorz Oleśkiewicz z KPP w Świdnicy. – Drzewa owocowe można wycinać, ale pod warunkiem, że jest się ich właścicielem. W świetle prawa, to co jest trwale związane z gruntem, przynależy do tego gruntu. Czyli w tym przypadku trzeba ustalić, na czyim terenie rosło drzewo. Jeśli nie na terenie należącym do pana, który drzewo przyciął, to może on odpowiadać za zniszczenie cudzego mienia – wylicza oficer prasowy.
/red./






![Chuligański „rajd” w Świdnicy [VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/auto2-100x75.jpg)


![Pączki królowały na zdjęciach Czytelników. Kto otrzymał słodkie nagrody? [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/kadr_-fot.-Paula-Lucyk-100x75.jpg)