Do Burkatowa koło Świdnicy przyjechała Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Wrak śmigłowca, który spadł na ziemię nieopodal remizy, jest zabezpieczony i pilnują go policjanci. Pilot i załogant trafili do szpitala w Wałbrzychu.
Z pierwszych obserwacji świadków wynika, że śmigłowiec, który wykonywał loty pomiarowe nad sieciami energetycznymi, mógł ulec awarii i pilot podjął próbę lądowania. Nie powiodła się, śmigło zahaczyło o kable nad drogą i maszyna spadła na drzewo. Pilot wyszedł o własnych siłach i wyciągnął z wnętrza załoganta. W pierwszej chwili wydawało się, że obaj nie odnieśli poważnych obrażeń. Okazało się jednak, że 39-letni pilot z Mielca ma poważne obrażenia kręgosłupa. Po badaniach w świdnickim szpitalu Latawiec został przewieziony do Wałbrzycha. Już wcześniej, wprost z miejsca wypadku, do Wałbrzycha trafił członek załogi, 31-latek w Olsztyna. Ma obrażenia kręgosłupa i mostka.
O wypadku pisaliśmy tu: Śmigłowiec rozbił się w Burkatowie
Postępowanie, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności wypadku, pozostaje w gestii Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
/asz/
zdjęcia MDvR










![Zaginął 20-letni Żarowianin [ODNALEZIONY]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2023/03/policja-ilustracyjne-2023.03.06-5-100x75.jpg)


![European Jazz Collective już za tydzień zagra na Świdnickich Nocach Jazzowych [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/European-Jazz-100x75.jpg)
