Strona główna 0_Slider Wersalki i fotele porzucone w parku, zaśmiecone zagajniki. Społecznik wciąż walczy z...

Wersalki i fotele porzucone w parku, zaśmiecone zagajniki. Społecznik wciąż walczy z dzikimi wysypiskami [FOTO]

0

Waldemar Woźniak od lat zmienia swoje najbliższe otoczenie i ratuje środowisko, porządkując pobocza, polne drogi oraz lasy. W ostatnich tygodniach w ramach społecznej walki z dzikimi wysypiskami udało mu się zebrać trzy tony śmieci.

Mieszkający w Pszennie emerytowany pracownik Poczty Polskiej i członek Polskiego Związku Łowieckiego od 2018 roku cały swój wolny czas poświęca na sprzątanie śmieci. Z polnych dróg, lasów, przydrożnych rowów, rzek i stawów Waldemar Woźniak wyciąga systematycznie tysiące odpadów i skutecznie doprowadza do ich wywiezienia na legalne wysypiska. W staraniach tych często wspierają go inni ochotnicy. Jak podlicza społecznik, dotychczas udało się zebrać aż 407 ton śmieci, z czego 3 tony to efekt prac porządkowych prowadzonych w ciągu ostatniego miesiąca.

– W Świdnicy posprzątane zostały okolice ulic Księcia Bolka Świdnickiego, Dalekiej, Stalowej, Rolniczej, a także teren przy ulicy Robotniczej, gdzie sporo odpadów, w tym wersalki, pozostawili po sobie koczujący tam bezdomni. Tragicznie zaśmiecony był też zagajnik przy ulicy Przemysłowej, gdzie zebrałem dziewięć worków samych butelek. Na Strzelnicy porzucone zostały wersalki, fotele i opony. Cały kontener na odpady zapełniły śmieci z zagajnika znajdującego się niedaleko Placu Drzymały – opisuje Woźniak. Oprócz tego społecznik regularnie sprząta punkt turystyczny przy „modliszówce” oraz w dalszym ciągu dąży do uporządkowania okolic pałacu w Gniechowicach (pow. wrocławski).

Woźniak niezmiennie apeluje do mieszkańców, aby dbali o środowisko. – Jest poprawa, ale cały czas znajduję miejsca wymagające porządkowania. Jeszcze raz będę musiał odwiedzić teren Strzelnicy. Przypominam i ostrzegam, że na terenie miasta jest zamontowanych około czterdziestu fotopułapek – mówi społecznik. Zapowiada również zorganizowanie akcji sprzątania terenów leśnych w sąsiedztwie ambon myśliwskich, do udziału w której będzie namawiał wszystkie koła łowieckie w regionie.

Tradycyjnie podkreśla też, że większość prac porządkowych nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie ludzi dobrej woli, urzędów, instytucji oraz firm. – Podziękowania kieruję do m.in. Cukrowni Świdnica, firmy Igopak, Urzędu Gminy Marcinowice, Urzędu Miejskiego w Świdnicy, Starostwa Powiatowego, Urzędu Gminy Świdnicy i wszystkich pozostałych – dodaje.

/mn/

fot. Waldemar Woźniak

Reklama
Poprzedni artykułGmina Marcinowice. Będzie przerwa w dostawie wody do kilku miejscowości