Strona główna 0_Slider Z fotela dyrektora pogotowia na fotel wiceprezydenta Świdnicy? I co dalej z...

Z fotela dyrektora pogotowia na fotel wiceprezydenta Świdnicy? I co dalej z Klubem KO?

0

Po wycofaniu rekomendacji dla Jacka Iwancza i upływie zapowiadanego terminu 22 sierpnia, w świdnickiej polityce samorządowej ruszyła giełda nazwisk. Jak wynika z ustaleń portalu Swidnica24.pl, propozycja objęcia stanowiska zastępcy prezydent Świdnicy Beaty Moskal-Słaniewskiej trafiła do Beaty Szczepankowskiej – radnej miejskiej oraz dyrektorki Pogotowia Ratunkowego w Świdnicy. Szef powiatowych struktur Koalicji Obywatelskiej, poseł Robert Jagła, w rozmowie z nami potwierdza, że rozmowy trwają, ale zastrzega: w grze są także osoby spoza partii, a decyzje zapadną najpóźniej do połowy września.

TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH 

​Przypomnijmy: powrót Koalicji Obywatelskiej do współpracy z lewicową prezydent Beatą Moskal-Słaniewską – po dwóch latach jej ścisłego sojuszu z Prawem i Sprawiedliwością – przypieczętowano tuż przed wakacjami. Ceną za poparcie było oddanie KO prezydium Rady Miejskiej oraz stanowiska zastępcy prezydenta miasta.

​Pierwszym kandydatem był radny i dyrektor II LO Jacek Iwancz, jednak 27 lipca Zarząd Powiatowy KO wycofał dla niego rekomendację. Przypadło to na czas wątpliwości wokół jego oświadczenia majątkowego (zapomniał wpisać wynagrodzenia z rady nadzorczej wrocławskiej spółki samorządowej), choć oficjalnie powołano się na „sprawy rodzinne i osobiste”.

​Szczepankowska potwierdza rozmowy, Jagła dorzuca kandydatów bez partyjnej legitymacji

​Kto zajmie wakujące w ustaleniach koalicyjnych miejsce? Z naszych informacji wynikało, że propozycja trafiła do Beaty Szczepankowskiej, która podczas czerwcowej sesji została wybrana na wiceprzewodniczącą Rady Miejskiej.

Reklama

​Sama zainteresowana w rozmowie z portalem Swidnica24.pl potwierdza te doniesienia. — Rozmowy trwają, między innymi mnie została przekazana propozycja. To bardzo poważna propozycja i nie można jej traktować niepoważnie. To jest dla mnie trudne ze względu na całą otoczkę tej sprawy. Trzeba na to wszystko trochę czasu. Na ten moment trwają rozmowy, nie zapadły jeszcze żadne decyzje — mówi Beata Szczepankowska.

​Informacje te precyzuje szef powiatowych struktur Koalicji Obywatelskiej w Świdnicy, poseł Robert Jagła. — Rozmowy trwają nie tylko z Beatą Szczepankowską, ale także z osobami spoza partii politycznej — przekazał w rozmowie z naszą redakcją, podkreślając, że żadne wiążące ustalenia jeszcze nie zapadły.

​Jak zaznaczył, faktyczna decyzja nastąpi dopiero w momencie, gdy Zarząd Powiatowy KO podejmie stosowną uchwałę rekomendującą konkretnego kandydata na stanowisko wiceprezydenta. Ma się to stać najpóźniej do połowy września. To oznacza, że podczas najbliższej, piątkowej (28 sierpnia) sesji Rady Miejskiej – pierwszej po przerwie wakacyjnej – oficjalnego rozstrzygnięcia w tej sprawie czytelnicy i radni jeszcze nie poznają.

​Stabilna dyrektorska pensja kontra niepewny ratuszowy fotel

​Ewentualne przyjęcie propozycji przez Beatę Szczepankowską stawia radną przed skomplikowaną kalkulacją – polityczną, a także finansową.
​Aby objąć gabinet w Ratuszu, musiałaby zrezygnować z kierowania Powiatowym Pogotowiem Ratunkowym w Świdnicy. Stanowisko dyrektorskie zdobywa się w konkursie na kilkuletnią kadencję, co daje stabilność zatrudnienia. Zastępca prezydenta może natomiast stracić funkcję w każdej chwili – wystarczy jednoosobowa decyzja prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej, np. w sytuacji, gdy koalicja okaże się nietrwała.

​Historia świdnickiego samorządu pokazuje, że rotacja na stanowiskach zastępców bywa spora. W przeszłości z Beatą Moskal-Słaniewską rozstawali się m.in. Szymon Chojnowski, Marek Suwalski czy Jerzy Żądło. Z kolei druga obecna zastępczyni, Katarzyna Fitrzyk, objęła funkcję po tym, jak forowany wcześniej Lech Bokszczanin nie zyskał akceptacji Prawa i Sprawiedliwości – ówczesnego koalicjanta prezydent miasta.

​Druga kwestia to bilans zysków i strat w oświadczeniach majątkowych za 2025 rok. Beata Szczepankowska z tytułu zatrudnienia w pogotowiu zarobiła w ubiegłym roku ponad 270 tysięcy złotych, z czego 85 tysięcy złotych stanowił przychód zwolniony z podatku.

Do tego dochodzi dieta radnej miejskiej w wysokości ponad 37 tysięcy złotych oraz dochód z działalności wykonywanej osobiście opiewający na 36,5 tysiąca złotych, co łącznie daje sumę przekraczającą 343 tysiące złotych.

Tymczasem obecna zastępczyni prezydenta, Katarzyna Fitrzyk, wykazała w swoim oświadczeniu dochód z pracy w Urzędzie Miejskim na poziomie ponad 293 tysięcy złotych oraz dodatkowo 33 tysiące złotych z tytułu udziału w nieokreślonej bliżej komisji, co łącznie daje kwotę ponad 326 tysięcy złotych.

Zmieniając fotel dyrektora pogotowia na stanowisko wiceprezydenta, Szczepankowska zrezygnowałaby zatem z diety radnej i bezpiecznego kontraktu dyrektorskiego na rzecz funkcji, która nie tylko nie przynosi większych niż dotychczas korzyści finansowych, ale wiąże się ze spadkiem łącznych dochodów oraz ogromnym ryzykiem politycznym.

Pęknięcie w KO i chwiejna większość w Radzie Miejskiej

​Gra o fotel wiceprezydenta toczy się w cieniu kryzysu wewnątrz samego klubu Koalicji Obywatelskiej. Niespodziewany powrót do sojuszu z lewicową prezydent wywołał przed wakacjami sprzeciw części radnych.

​Z decyzją władz powiatowych partii otwarcie nie godziło się troje radnych: Wiesław Żurek, Tadeusz Niedzielski oraz Violetta Wiercińska, którzy publicznie krytykowali nagłe odnowienie współpracy. Jeśli ta trójka zdecyduje się na opuszczenie klubu KO, w klubie popierającym koalicję pozostanie zaledwie pięcioro radnych. Na razie jednak nie jest to pewne. Waha się radna Wiercińska, która stwierdziła, że jej udział w klubie oraz w samej partii jest uzależniony od spełnienia obietnicy przygotowania w ciągu miesiąca umowy koalicyjnej z wymienionymi inwestycjami w Świdnicy, które zostaną zrealizowane. – Jeśli nie będzie tej umowy, odejdę – zapowiada.

To może być jeden głos na wagę złota dla prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej, szczególnie jeśli radni Prawa i Sprawiedliwości przejdą do twardej opozycji. Potrzebuje 11 głosów, aby mieć większość. Jeśli radna Wiercińska odejdzie, zostanie jej tylko 10 pewnych głosów.

Niedawno w rozmowie w prywatnym radiu internetowym Beata Moskal-Słaniewska zapowiedziała, że będzie ubiegała się w przyszłym roku o mandat w Sejmie, na pewno więc potrzebuje utrzymania stabilnej sytuacji w radzie, by móc realizować dotychczas składane obietnice i pokazywać się jako osoba sprawcza. Między innymi temu służyła wolta i porzucenie PiS-u, gdy od radnych ówczesna władza w kole terenowym partii żądała zerwania koalicji. Niewykluczone, że zgodzi się na wiele ustępstw na rzecz nowego koalicjanta, żeby zachować swoją pozycję.

​Odpowiedzi na to, kto faktycznie pozostanie w koalicji, zaczniemy poznawać już w najbliższy piątek podczas pierwszej powakacyjnej sesji. Nazwisko kandydata na nowego wiceprezydenta Świdnicy powinno zostać podane – zgodnie z zapowiedzią posła Roberta Jagły – najpóźniej do połowy września.

Agnieszka Szymkiewicz

Reklama
Poprzedni artykułZe Świdnicy do Sydney. Sonia Rozumkiewicz rusza po trzecią gwiazdę World Marathon Majors!