Strona główna 0_Slider Wielka kumulacja w Ratuszu i gra w „netto-brutto”. Jak ukrywano prawdziwe kwoty...

Wielka kumulacja w Ratuszu i gra w „netto-brutto”. Jak ukrywano prawdziwe kwoty nagród dla kierownictwa Świdnicy

0

Sprawa nagród dla urzędników Urzędu Miejskiego w Świdnicy nie ma końca. W kwietniu 2026 roku po raz pierwszy ujawniliśmy, że prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska hojnie obdarowała podwładnych ze wspólnej kasy wszystkich Świdniczan, przeznaczając na „docenienie” ich pracy 2,9 mln złotych. Okazuje się, że dokładnie tyle trafiło do ich kieszeni. Ale Świdniczanie zapłacili nieporównanie więcej.

TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH 

Miesiące walki o dostęp do informacji publicznej, wymijające odpowiedzi, socjotechniczny zabieg w oficjalnych pismach. Ujawniamy kartoteki wynagrodzeń świdnickiego Ratusza za 2025 rok. Rzeczywiste koszty nagród dla władz miasta były zaniżane w przekazie dla mieszkańców o dziesiątki tysięcy złotych.

Większość mieszkańców Świdnicy, patrząc na oficjalne pisma płynące z Urzędu Miejskiego, mogła odnieść wrażenie, że nagrody dla kierownictwa miasta to po prostu okazjonalne, roczne bonusy. Rzeczywistość finansowa ujawniona w kartotekach księgowych okazuje się jednak zupełnie inna. To obraz masowych przelewów, grudniowych kumulacji i socjotechniki, która miała ukryć przed podatnikami pełen koszt utrzymania władz miasta. A na dodatek nikt sobie specjalnie głowy nie zawracał uzasadnianiem nagród.

Wielomiesięczna walka o prawdę

Otrzymanie pełnych danych o nagrodach przyznawanych w świdnickim Ratuszu przypominało tor z przeszkodami. Odpowiedzi na wnioski o dostęp do informacji publicznej pisano w sposób wstrzemięźliwy, a kluczowe pytania zbywano uogólnionymi regułkami o „wzorowym wykonywaniu obowiązków”.

Reklama

Gdy 16 kwietnia 2026 r. prezydent Beata Moskal-Słaniewska przekazała w końcu wykaz nagród dla osób pełniących funkcje publiczne, wydawało się, że karty zostały wyłożone na stół. Nic bardziej mylnego.

Magia cyfr: Jak z 82 tysięcy zrobić 49 tysięcy?

Porównanie kwietniowej tabeli podpisywanej przez prezydent Miasta z oficjalnymi kartotekami wynagrodzeń pracowników ujawnia prosty, lecz niezwykle skuteczny zabieg: w piśmie publicznym podano kwoty NETTO („na rękę”), podpisując je po prostu jako „Kwota zł”.

W finansach publicznych pojęcie „kwoty netto” dla budżetu nie istnieje. Kosztem, który ponoszą mieszkańcy Świdnicy w podatkach, jest zawsze kwota BRUTTO. Podanie kwot „na rękę” pozwoliło Ratuszowi optycznie odchudzić nagrody dla swoich kluczowych urzędników niemal o połowę.

Oto jak wyglądają realne koszty (BRUTTO) zestawione z tym, co oficjalnie podał Ratusz za 2025 rok:

1. Marta Żłobicka-Wnuk (Skarbnik Miasta): Ratusz podał 49 765 zł | Faktyczny koszt brutto: 82 646,45 zł (ukryto 32,8 tys. zł)

2. Maciej Rataj (Sekretarz Miasta): Ratusz podał 42 870 zł | Faktyczny koszt brutto: 76 146,45 zł (ukryto 33,2 tys. zł)

3. Krystian Werecki (Zastępca Prezydenta): Ratusz podał 32 674 zł | Faktyczny koszt brutto: 60 151,57 zł (ukryto 27,4 tys. zł)

4. Katarzyna Fitrzyk (Zastępca Prezydenta): Ratusz podał 36 735 zł | Faktyczny koszt brutto: 51 146,45 zł (ukryto 14,4 tys. zł)

Tylko w przypadku 10 wykazanych osób ze ścisłego kierownictwa Ratusza, opinii publicznej zaprezentowano sumę 286 tysięcy złotych, podczas gdy z kasy miasta wyciągnięto na ten cel ponad 455 tysięcy złotych brutto. Różnica to blisko 170 000 złotych!

Grudniowe eldorado i „nagrody bez uzasadnienia”

Kartoteki wynagrodzeń rzucają też światło na sam mechanizm przyznawania pieniędzy. Okazuje się, że grudzień 2025 roku był w Urzędzie Miejskim miesiącem absolutnych rekordów.

Skarbnik miasta Marta Żłobicka-Wnuk w ciągu zaledwie jednego miesiąca – grudnia – otrzymała przelewy nagrodowe aż czterokrotnie (05.12, 17.12, 23.12 oraz 29.12), co dało łączną kwotę 67 500 zł brutto w paręnaście dni! Z kolei sekretarz miasta Maciej Rataj pobierał nagrody w ciągu roku aż 9 razy. Jak Ratusz tłumaczy taką częstotliwość? Większość tych wypłat realizowana była z tzw. list zbiorczych, dla których – jak przyznał sam Urząd – nie sporządza się indywidualnych uzasadnień merytorycznych.

Sprawa sekretarza Macieja Rataja: Nagroda za nadzór, którego nie było w dokumentach?

Najbardziej uderzający przykład dotyczy decyzji prezydent Świdnicy z dnia 22 września 2025 r. . Beata Moskal-Słaniewska przyznała w niej sekretarzowi miasta Maciejowi Ratajowi nagrodę w wysokości 10 000 zł brutto, uzasadniając to wprost: „w szczególności za wkład pracy włożony w działania związane z nadzorowaniem prac (…) w ramach prowadzonej termomodernizacji”.

Tymczasem z dokumentacji inwestycyjnej wynika zupełnie co innego. W oficjalnym protokole przekazania budowy z dnia 22 maja 2025 r. nie ma żadnej wzmianki o sekretarzu miasta Macieju Rataju – dokument podpisany został przez dyrektorki innych wydziałów.

W piśmie z dnia 10 lipca 2026 r., skierowanym do Przewodniczącej Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Joanny Gadzińskiej, prezydent Beata Moskal-Słaniewska próbuje bronić tej wypłaty. Twierdzi, że nagroda dotyczyła osiągnięć za rok 2025, a naruszenia i chaos organizacyjny (m.in. brak klauzul RODO w protokołach czy swobodne poruszanie się robotników obcokrajowców po budynkach UM i USC) miały miejsce w 2026 roku, więc nie mogły wpływać na ocenę pracy.

Pani prezydent milczy jednak w kwestii zasadniczej: jak można wypłacić 10 tysięcy złotych za „nadzór nad budową”, skoro Maciej Rataj w ogóle nie figuruje w protokołach przekazania tej inwestycji? Jeśli sekretarz formalnie nie odpowiadał za budowę, uzasadnienie nagrody było fikcją. Jeśli zaś nadzorował prace faktycznie – ponosi pełną odpowiedzialność za ujawnione uchybienia proceduralne oraz bezpieczeństwa.

Gra na czas w porządku obrad i test dla radnych

Próba rozmywania odpowiedzialności widoczna jest również w przygotowaniach do najbliższej, XXVIII sesji Rady Miejskiej (28 sierpnia 2026 r.). W zawiadomieniu o sesji projekty uchwał dotyczące wniosków obywatelskich o przeprowadzenie kontroli doraźnej ukryto pod bezosobowymi tytułami: „w sprawie rozpatrzenia wniosku” (proj. XXVIII/14, XXVIII/15, XXVIII/16).

Podczas najbliższej sesji radni staną przed jednoznacznym wyborem. Do porządku obrad trafia projekt uchwały XXVIII/15 w sprawie zlecenia Komisji Rewizyjnej kontroli przyznawania nagród w Ratuszu. Co ciekawe, na tej samej sesji radni będą głosować nad uchwałą XXVIII/12 – zlecającą Komisji Rewizyjnej kontrolę w związku z wystąpieniem… Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych przy RIO we Wrocławiu.

Finanse Ratusza znalazły się pod celownikiem organów zewnętrznych. Czy świdniccy radni odważą się poprzeć wniosek o kontrolę nagród i wyjaśnić mechanizm wypłacania setek tysięcy złotych bez merytorycznych uzasadnień? Czy też zignorują twarde dowody, zmuszając wnioskodawców do skierowania kolejnych zawiadomień bezpośrednio do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych?

Głosowanie już w najbliższy piątek, 28 sierpnia.

/red., opr. asz/

Zobacz kartoteki. TUTAJ

Reklama
Poprzedni artykułPo śmierci 30-letniej Patrycji będzie wniosek o zmianę prawa? Jest projekt petycji ws. „wtórnego transportu ratującego życie”