Strona główna 0_Slider Plac zabaw na Zawiszowie za taśmami. Szkoła szuka środków na nowe urządzenia

Plac zabaw na Zawiszowie za taśmami. Szkoła szuka środków na nowe urządzenia

0

Dostępny dla wszystkich dzieci i bardzo lubiany plac zabaw przy Szkole Podstawowej nr 1 w Świdnicy został wyłączony z użytku. Rodzice narzekają, że stało się to w wakacje, wicedyrektor szkoły wyjaśnia, że urządzenia już nie spełniają wymogów bezpieczeństwa. Na nowe na razie placówka nie ma pieniędzy.


Z placu zabaw codziennie korzystają dzieci uczęszczające do tych placówek, zarówno w trakcie roku szkolnego, jak i podczas wakacji. Jego stan techniczny od kilku lat pozostawia wiele do życzenia, jednak do tej pory można było z niego korzystać w miarę bezpiecznie. W ciągu ostatnich dwóch tygodni na placu zaczęły pojawiać się kartki oraz taśmy informujące o zakazie wstępu. Taśmy są regularnie zrywane – prawdopodobnie przez starsze dzieci – jednak nie to jest najważniejszym problemem – napisał do naszej redakcji jeden z czytelników.

Plac zabaw należy do Szkoły Podstawowej nr 1. Jeden z rodziców skontaktował się zarówno ze szkołą, jak i z Urzędem Miasta, aby dowiedzieć się, czy planowane są jakiekolwiek prace remontowe lub modernizacja, które poprawiłyby bezpieczeństwo tego miejsca. W odpowiedzi usłyszał, że nie ma na ten cel środków finansowych i w najbliższym czasie nie są planowane żadne działania. Trudno zrozumieć taką decyzję. W mieście realizowane są różne inwestycje estetyczne, takie jak nowe nasadzenia kwiatów czy zagospodarowanie terenów zielonych, natomiast na modernizację placu zabaw, z którego codziennie korzystają dzieci, pieniędzy już nie ma – pisze pan Sławomir.

Najbardziej zastanawiające jest jednak to, że plac został zamknięty dopiero teraz – w środku wakacji – mimo że jego stan od co najmniej 3–4 lat praktycznie się nie zmienił. Samo odgrodzenie go taśmą nie rozwiązuje problemu, a jedynie odbiera dzieciom jedyne miejsce do zabawy w tej części osiedla. Mieszkańcy chcieliby wiedzieć, jakie są dalsze plany wobec tego placu. Czy zostanie wyremontowany, czy też ma pozostać zamknięty na czas nieokreślony? – pyta mieszkaniec Świdnicy.

Kamila Lenda, wicedyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 podkreśla, że szkole bardzo zależy na przywróceniu funkcjonalności placu, a dodatkowo marzy się także jego ogrodzenie. Wyjaśnia, że obecnie urządzenia nie spełniają już wymogów bezpieczeństwa, a jest to wynikiem nie tylko upływu czasu, zwykłego zużycia, ale także nie zawsze właściwego użytkowania.

Część urządzeń wymaga naprawy i odświeżenia, część wymiany. Jak wskazuje wicedyrektorka, to koszt kilkunastu tysięcy złotych, których w budżecie szkoły nie ma. Dodaje, że dyrekcja zwróciła się do Urzędu Miejskiego o pomoc finansową.

Czy władze miasta znajdą pieniądze na pomoc szkole i niezbędne naprawy? Choć za plac odpowiada SP nr 1, mogą z niego korzystać wszystkie dzieci, nie tylko uczniowie „jedynki”. Z pytaniami zwróciliśmy się do świdnickiego ratusza i do tematu wrócimy po uzyskaniu odpowiedzi.

/red./
fot. nadesłane przez czytelnika

Reklama
Poprzedni artykułTelefon z urzędu, który zmienia się w dobrą wiadomość. Znamy laureatów loterii „ROZLICZ PIT W GMINIE ŚWIDNICA” [FOTO]
Następny artykułSeniorzy z gminy Świdnica otrzymali opaski bezpieczeństwa