Strona główna 0_Slider Afera z dyplomami na Collegium Humanum. Wśród absolwentów również samorządowcy z powiatu...

Afera z dyplomami na Collegium Humanum. Wśród absolwentów również samorządowcy z powiatu świdnickiego. „Straciliśmy tylko pieniądze”

0

Śledczy podejrzewają, że warszawska uczelnia Collegium Humanum handlowała świadectwami ukończenia studiów podyplomowych, które otwierały drogę do zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. W tej sprawie zatrzymano między innymi rektora prywatnej uczelni, któremu zarzucono kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Co w tej sprawie mówią samorządowcy z powiatu świdnickiego, którzy uzyskali dyplom Collegium Humanum?

graduacja absolwentów MBA we Wrocławiu w 2020 roku (fot. Collegium Humanum)

Działalności Collegium Humanum od 2022 roku przyglądali się dziennikarze „Newsweeka”, którzy wielokrotnie pisali o oferowanych przez prywatną uczelnię tanich i błyskawicznych studiach podyplomowych przygotowujących kadrę menedżerską i kończących się uzyskaniem dyplomu MBA (Master of Business Administration). Łatwość zdobywania cenionego w świecie biznesu dyplomu sprawiła, że studiami na warszawskiej uczelni interesowali się m.in. politycy różnych ugrupowań, prezesi i członkowie zarządów spółek Skarbu Państwa, oficerowie służb specjalnych i dowódcy wojskowi, a także samorządowcy.

W ubiegłym tygodniu poinformowano o ustaleniach śledczych w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej mającej działać na warszawskiej uczelni. – Ze zgromadzonego materiału dowodowego w prowadzonym postępowaniu przygotowawczym wynika, że dochodziło do nielegalnego handlu dyplomami jednej z warszawskich uczelni wyższych, posiadającej kilkanaście filii w kraju oraz zagranicą. Osoby zaangażowane w przestępczy proceder przyjmowały korzyści majątkowe i osobiste w zamian za wystawianie dokumentów poświadczających nieprawdę związanych z odbyciem studiów, w tym dokumentów uprawniających do zasiadania w radach nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa – przekazano w komunikacie Centralnego Biura Antykorupcyjnego

21 lutego funkcjonariusze CBA dokonali zatrzymań w związku z aferą korupcyjną. – W sprawie dotyczącej nielegalnego handlu dyplomami zatrzymano łącznie sześć osób, dwie kobiety oraz czterech mężczyzn. Zatrzymani to osoby wchodzące w skład władz jednej z warszawskich niepublicznych uczelni wyższych oraz osoby zajmujące się rekrutacją osób, którym zależało na uzyskaniu dyplomu ukończenia uczelni wyższej bez konieczności zdawania egzaminów oraz udziału w zajęciach. W siedzibie uczelni oraz w miejscach zamieszkania osób zatrzymanych funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabezpieczyli gotówkę, sprzęt elektroniczny oraz dokumentację – wyjaśniali przedstawiciele CBA.

Zatrzymani usłyszeli w tej sprawie zarzuty. – Kierującemu zorganizowaną grupą przestępczą Pawłowi Cz. w związku z pełnieniem przez niego funkcji publicznej rektora wyższej uczelni niepublicznej prokurator zarzucił popełnienie łącznie 30 przestępstw polegających przede wszystkim na przyjmowaniu korzyści majątkowych w zamian za wystawienie poświadczających nieprawdę dokumentów w postaci świadectw ukończenia studiów podyplomowych, a także popełnienie przestępstw nadużycia stosunku zależności służbowej i doprowadzenia innych osób do obcowania płciowego lub poddania się innym czynnościom seksualnym, a także kierowania gróźb wobec świadków w celu wywarcia wpływu na ich zeznania w niniejszej sprawie. Pozostałym zatrzymanym zarzucono również udział w zorganizowanej grupie przestępczej założonej i kierowanej przez Pawła Cz. i popełnienie wspólnie z nim przestępstw związanych z przyjmowaniem korzyści majątkowych w zamian za wystawianie poświadczających nieprawdę dokumentów ukończenia studiów podyplomowych – informuje Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

Uczelnia kusiła samorządowców. Teraz żałują oni dokonanego wyboru

Dyplom MBA kojarzy się z morderczą, dwuletnią nauką na prestiżowych uczelniach typu Politechnika Warszawska, Szkoła Główna Handlowa, czy Akademia Leona Koźmińskiego. Studia MBA kosztują między 50 a 80 tys. złotych. Są tam różne rzeczy, których trzeba się nauczyć: rachunkowość, księgowość, zarządzanie, różne przedmioty kierunkowe, które są potrzebne do tego, żeby potem móc zarządzać dużymi spółkami. (…) Nagle pojawiła się uczelnia, która oferowała studia za niespełna 10 tys. złotych – zwracała uwagę Renata Kim z „Newsweeka”, jedna z autorek cyklu artykułów o Collegium Humanum, która do sprawy uczelni odniosła się podczas rozmowy na antenie programu „Studio Wyborcze” na kanale Sekielski.

Jak zaznaczała, do uzyskania biznesowego dyplomu Collegium Humanum miała od dawna zachęcać samorządowców z różnych opcji politycznych z całego kraju. – Rektor i jego uczelnia wysyłali zaproszenia i oferty studiowania do niemal wszystkich samorządowców w Polsce. Widziałam maila skierowanego do warszawskiego samorządowca, w którym napisano mniej więcej tak: „Mamy studia MBA, które uprawniają do zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Są u nas wyjątkowo tanie i można je dofinansować z Funduszu Pracy, więc możesz się zwrócić do swojego pracodawcy, czyli do samorządu i on ci je dofinansuje”. Niestety, z tego co wiem, skorzystały z tej oferty tysiące samorządowców w całej Polsce. Nie jest tak, jak nam się wydawało na początku, że te dyplomy MBA są wyłącznie dla PiS-owskich nominatów do spółek Skarbu Państwa. Dyplomy MBA mają politycy każdej opcji: Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi, Konfederacji – po prostu wszyscy – wskazywała Kim.

Możliwość uzyskania cenionego w świecie biznesu dyplomu skusiła również samorządowców z powiatu świdnickiego. W 2020 roku do grona absolwentów studiów podyplomowych MBA Collegium Humanum dołączyli m.in. przewodniczący Rady Gminy Marcinowice Artur Fiołek oraz radny Rady Miejskiej w Świdnicy Jan Jaśkowiak. – Byłem na tej uczelni w 2020 roku. Wówczas nie było żadnych informacji o nieprawidłowościach. Zajęcia trwały przez rok, normalnie odbywały się zjazdy. Nie byłem do końca zadowolony z poziomu, jaki tam był, ale wszystko odbyło się tak, jak należy. Zapłaciłem za studia ze swoich środków, bez żadnego dofinansowania. Uczelnię skończyłem uczciwie a dyplom uzyskałem w sposób legalny – na co są świadkowie. Zastanawiam się, co zrobić dalej. Czuję się ofiarą tego, co obecnie się dzieje, bo wiem, że uzyskany przeze mnie dyplom traci na wartości. Na szczęście kończyłem też inne studia na Uniwersytecie Wrocławskim i Uniwersytecie Ekonomicznym, a obecnie jestem na ostatnim roku szkoły doktorskiej – komentuje Jaśkowiak. Zaznacza też, że nie zasiadał w żadnych radach nadzorczych.

Dyplom z Collegium Humanum posiada też przewodniczący Rady Miejskiej w Świdnicy Jan Dzięcielski. – Rzeczywiście mam taki dyplom. Studiowałem na tej uczelni przez rok, normalnie uczestniczyłem w zajęciach i zdawałem normalny egzamin. Zapłaciłem za studia z własnych pieniędzy. Zrobiłem ten dyplom, aby go mieć, a nie po to, by zasiadać w radach nadzorczych. W żadnych radach zresztą nie byłem i nie planuję być – mówi Dzięcielski. Zaznacza przy tym, że dysponując obecną wiedzą z pewnością zdecydowałby się dopłacić i wybrać inną uczelnię.

Czy pieniądze wydane przez samorządowców okażą się wyrzucone w błoto, a uzyskane przez nich dyplomy stracą wartość? Śledztwo w sprawie Collegium Humanum wciąż trwa i od jego wyników ministerstwo nauki uzależnia dalsze kroki. – Jeżeli potwierdzą się zarzuty o przestępczej działalności w Collegium Humanum, to będzie trzeba występować o ewentualne unieważnienie dyplomów na drodze sądowej – informował kilka dni temu minister Dariusz Wieczorek. – Zobaczymy, co to dochodzenie pokaże. Informacje, które przekazuje prokuratura, wprost mówią o zorganizowanej grupie przestępczej. Zobaczymy, czy to będzie potwierdzone w sądzie. Niewątpliwie kolejnym etapem będzie to, że będzie trzeba występować o unieważnienie tych dyplomów, które były uzyskane w ramach ewentualnie działalności przestępczej – zaznaczał minister w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

/mn/

Poprzedni artykułDrewniane zegary – czy warto się zdecydować?
Następny artykuł„Świdnica jest moja”? Władza promuje się w samorządowej gazecie. O innych kandydatach ani słowa