Strona główna 0_Slider Pracownicy miejskich jednostek czekają na podwyżki. Nie wykluczają „dalszych działań”

Pracownicy miejskich jednostek czekają na podwyżki. Nie wykluczają „dalszych działań”

2

Na początku września pracownicy czterech miejskich jednostek wystosowali do prezydent miasta Beaty Moskal-Słaniewskiej oraz do radnych wnioski o podwyżki. MOPS, OSiR, Miejska Biblioteka Publiczna i Świdnicki Ośrodek Kultury od dwóch lat miały zamrożone płace. Prezydent po miesiącu odpowiada osobom odpowiedzialnym w mieście za opiekę społeczną, sport i kulturę.

Pracownicy każdej z jednostek wysłali osobny wniosek, żądając albo 1000 złotych podwyżki, albo wzrostu płacy zasadniczej o 30%.“Niewspółmiernie niskie wynagrodzenie w stosunku do charakteru świadczonej przez nas pracy oraz oczekiwań wysokiego poziomu realizacji szerokiego specjalistycznego spektrum usług dla ludności, powoduje widoczny odpływ z naszej instytucji wykwalifikowanych profesjonalistów do innych organizacji branżowych lub sektora prywatnego. Dodatkowo na miejsce wskazanych wyżej pracowników oraz osób korzystających z prawa przejścia na świadczenie emerytalne, nie są tworzone nowe etaty ani dodatkowe gratyfikacje i podwyżki wynagrodzeń dla pracowników pozostających na stanowiskach pracy. W związku z tym pracownicy zatrudnieni w MOPS i tak już znacząco przeciążeni pracą, nie będą w stanie udźwignąć poziomu i zakresu nakładanych na nich nowych zadań.” – napisali pod koniec sierpnia pracownicy MOPS-u. Podobne argumenty wysuwały osoby zatrudnione w pozostałych placówkach.  – Pracujemy w nienormowanym czasie pracy, popołudniami, w weekendy, a jest nas garstka! Jesteśmy osobami wykształconymi, z doświadczeniem, są wśród nas specjaliści rzadkich zawodów. Stale się dokształcamy. Pensje są takie, że nasza praca nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie ze strony małżonków. Nasze pensje nie wystarczają na utrzymanie rodzin, a efekt jest taki, że część osób zapowiada rezygnację z pracy w ośrodku – powiedział w rozmowie ze Swidnica24.pl jeden z pracowników świdnickiego Ośrodka Kultury. Pojawiła się też skarga, że prezydent miasta mimo obietnic spotkań ws. sytuacji płacowej przez półtora roku nie odezwała się w tej sprawie. Na nasze pytanie, dlaczego nie doszło do żadnych rozmów z pracownikami, w połowie września w imieniu prezydent miasta rzeczniczka Magdalena Dzwonkowska odpowiedziała: Sytuacja finansowa jest omawiana na bieżąco z dyrektorami jednostek, którzy są odpowiedzialni za kształtowanie polityki kadrowo-płacowej.

Adresatami żądań płacowych powinni być dyrektorzy jednostek, w przypadku miejskiej biblioteki, ośrodka sportu i rekreacji, ośrodka kultury i ośrodka pomocy społecznej, ale budżety jednostek kształtują w toku projektowania i uchwalania budżetu miasta prezydent miasta i Rada Miejska.

– Jesteśmy przed konstrukcją budżetu na przyszły rok. Czekamy na wytyczne Ministerstwa Finansów dot. dochodów samorządów. Bez tych danych nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytania. Żadna z jednostek miejskich, ani urząd miejski od dwóch lat nie były objęte podwyżkami płac z powodu braku środków na wydatki bieżące – stwierdziła we wrześniu Magdalena Dzwonkowska. Podczas gali z okazji inauguracji sezonu kulturalnego prezydent Beata Moskal-Słaniewska sporą  cześć swojego przemówienia poświęciła problemom płacowym w jednostkach kultury. Podzieliła się zmartwieniem, że problemem może być nie tyle kwestia podniesienia płac, co środków na utrzymanie zatrudnienia. Dodała, że zrobi wszystko, by nikt pracy nie stracił.

Pracownicy MBP, OSiR-u i MOPS-u podtrzymują swoje żądania. Pracownicy Świdnicy Ośrodka Kultury nie przekazali nam swojego stanowiska. Pismo otrzymaliśmy od Związku Zawodowego „Świdniczanie”.

„W ubiegłym tygodniu pracownicy miejskich jednostek organizacyjnych otrzymali pisemną odpowiedź Prezydent Świdnicy na wnioski o podwyżki płac. Wynika z niej, że Pani Prezydent „nie może ustosunkować się w sposób wiążący” do przedłożonych postulatów, z uwagi na trwające analizy rachunkowe do projektu uchwały budżetowej na rok 2022. Pracownicy z nadzieją i uwagą czekają na rezultaty tych analiz, licząc jednocześnie na zainteresowanie się ich sytuacją radnych miejskich, uchwalających budżet i decydujących o ostatecznym podziale i wysokości środków jakimi będą dysponować dyrektorzy miejskich instytucji.

Sytuacja płacowa w jednostkach samorządowych jest najgorsza w całym sektorze publicznym, pomimo, że to one właśnie zajmują się kluczowymi usługami, z których na co dzień korzystają mieszkańcy.

W przypadku niesatysfakcjonujących nas rezultatów podejmiemy dalsze działania, ze wsparciem związków zawodowych, na podstawie obowiązujących przepisów prawa.

Pracownicy:
Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej,
Miejskiej Biblioteki Publicznej w Świdnicy,
Świdnickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.”

Poprzedni artykułZastawa na prezent – czym się kierować podczas zakupu?
Następny artykułDlaczego warto rozliczyć PIT przez internet?