Strona główna Polityka Samorządowcy krytycznie o Polskim Ładzie. „To w rzeczywistości Polski Rozkład”

Samorządowcy krytycznie o Polskim Ładzie. „To w rzeczywistości Polski Rozkład”

13

Podczas odbywającego się w Karpaczu Forum Ekonomicznego samorządowcy krytycznie ocenili założenia Polskiego Ładu, nazywając go „ciosem w niezależność jednostek terytorialnych”. Ostrzegali przy tym, że rządowy plan może doprowadzić lokalne budżety do finansowej ruiny. Zgodnie z przytoczonymi w środę wyliczeniami, w wyniku Polskiego Ładu i zmian w podatku PIT, które rząd wprowadził w ostatnich latach, do 2031 roku samorządy mogą stracić nawet 206 mld złotych. – Jeśli Polski Ład ma poprawiać jakość życia, to nie powinien osłabiać samorządów – komentowali samorządowcy.

W środowej konferencji prasowej wzięli udział wójtowie, burmistrzowie i prezydenci, którzy reprezentowali Unię Metropolii Polskich, Związek Miast Polskich, a także lokalne stowarzyszenia samorządowe, takie jak Dolny Śląsk Wspólna Sprawa. – Jak wyliczył Związek Miast Polskich i Ministerstwo Finansów w ciągu dekady samorządy stracą na „Polskim Rozkładzie” i dotychczasowych zmianach podatkowych aż 206 mld złotych. To ogromna kwota. Mówi nam się o rekompensatach, subwencjach a to trochę tak jakby Państwu obcięto nogę i zaproponowano protezę. Nie chcemy protez. Chcemy by pieniądze, które w formie podatków płacą mieszkańcy, wracały do naszych miast i gmin – mówił Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i prezes Unii Metropolii Polskich.

Brak dochodów bieżących to brak pieniędzy na bieżące wydatki, a za te pieniądze utrzymujemy żłobki, przedszkola, dokładamy do szkół. Za te pieniądze utrzymujemy ośrodki kultury, sportu i rekreacji, dopłacamy do komunikacji miejskiej – wyliczała Beata Moskal-Słaniewska, prezydent Świnicy. – Dostaniemy pieniądze inwestycyjne, a w zamian za to zabierze nam się pieniądze na bieżące funkcjonowanie w miastach. To jest tak, jakby ktoś dał nam pieniądze na budowanie nowego teatru, a w zamian zabrał pieniądze na funkcjonowanie teatru, który już mamy – zwracał uwagę Jerzy Łużniak, prezydent Jeleniej Góry.

Członkowie Stowarzyszenia Dolny Śląsk Wspólna Sprawa zwrócili też uwagę na prawny aspekt Polskiego Ładu, wskazując, że osłabianie dochodów własnych jednostek samorządu terytorialnego jest niezgodne z Europejską Kartą Samorządu Terytorialnego i to w sytuacji, gdy naturalna ewolucja samorządów w Polsce idzie w kierunku wzrostu, a nie spadku ich kompetencji zarządczych oraz inwestycyjnych. – Dokładamy coraz więcej do edukacji, rząd przerzuca na nas kolejne zadania przy braku zwiększenia naszych dochodów, a teraz słyszymy o kolejnej próbie ich obcięcia. Dlatego stoimy tu dzisiaj razem – wójtowie, burmistrzowie i prezydenci. Z różnych części Polski, z różnym rodowodem politycznym. Wspólnie – mówimy nie. Nie dla centralizacji państwa. Nie dla zamachu na polski samorząd, który jest podstawą zdrowej demokracji – mówił Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia.

Według wyliczeń Ministerstwa Finansów na zmianach podatkowych proponowanych w Polskim Ładzie, w ciągu 10 lat budżet centralny zyska ok. 27 mld zł, natomiast samorząd terytorialny straci ok. 1/4 dotychczasowych wpływów z tytułu udziału w podatku PIT. To blisko 150 mld złotych. – Dzisiaj podatek od osób fizycznych to jest podatek, który wraca w usługach, które świadczą samorządy, a których nie gwarantuje rząd. W Gdańsku jest to choćby procedura in vitro, czy dopłacanie do kosztów, związanych z edukacją. Subwencja oświatowa wystarcza na pokrycie tylko połowy kosztów. Dlatego głośno mówimy Polskiemu Ładowi NIE – podkreślała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha, który jest jednocześnie lekarzem, nawiązał z kolei do sytuacji w służbie zdrowia. – Samorządy biją na alarm! Sytuacja jest dramatyczna – to co dzieje się w państwowym systemie ratownictwa medycznego, to część szerszej, dramatycznej całości. W tak zwanym „Polskim Ładzie” do kryzysu w służbie zdrowia, do stanu zdrowotności mieszkańców prawie w ogóle nie ma odniesienia. Oczekujemy programu i wciągnięcia samorządów do rozwiązania tego niezwykle dramatycznego problemu – mówił prezydent Wałbrzycha.

/Dolny Śląsk – Wspólna Sprawa, opr. mn/