Strona główna 0_Slider Wrocław ma krasnale, Jelenia Góra jelonki. Co ze świdnickimi dzikami?

Wrocław ma krasnale, Jelenia Góra jelonki. Co ze świdnickimi dzikami?

2

Mają tylko 30 cm wysokości, a stały się jednym z najlepszych ambasadorów Wrocławia. Miniaturowa postać – w tym przypadku zwierzęca – powoli opanowuje ulice Jeleniej Góry. Co ze Świdnicą? Przed laty padł pomysł, by w promocji  pomagały dziki z herbu miasta.

Pierwsze figurki krasnali pojawiły się we Wrocławiu w 2005 roku, a dziś jest ich już ponad 2 tysiące, mają własną stronę internetową, są bohaterami wydarzeń kulturalnych i – co najważniejsze – wyznacznikami tras turystycznych, które bawią nie tylko najmłodszych, ale też dorosłych turystów.

Autorstwa Pnapora – Praca własna, CC BY-SA 3.0

Tropem wrocławskich krasnali idą jelonki z Jeleniej Góry. Zwierzę, które widnieje w herbie miasta, w miniaturowej formie pojawiło się na ulicach w 2018 roku i systematycznie dołączają nowe. W 2021 ma być zamontowanych kolejnych 5 figurek. Jest już jelonek artysta, radiotechnik, ekonomek i rajcuś.

Fot. Robert Bezak/fbTajemniczy Dolny Śląsk

W Świdnicy podobną rolę jak krasnale i jelonki miały pełnić dziki. W 2014 ich rodzina pojawiła się na wyremontowanym skwerze przy ul. Franciszkańskiej i jest efektem konsultacji, ogłoszonej przez miasto. Pomysł Aleksandra Mazija został wybrany spośród kilku innych zgłoszeń. Autorem rzeźby dzików jest wrocławski artysta Grzegorz Łagowski. Powstało sześć figur dzików, a największy – dorosły  ma blisko 102 cm wysokości. Figury są uwielbiane przez dzieci.

“Władze Świdnicy chcą, by zwierzaki – symbole Świdnicy – opanowały całe miasto, tak jak krasnoludki Wrocław. Są już dwa projekty autorstwa Aleksandra Mazija – dzika na beczce piwa i dzika z bagażami. Pierwszy mógłby stanąć przed jednym ze świdnickich lokali gastronomicznych, drugi przed odrestaurowanym dworcem kolejowym. Miniaturowe rzeźby mogłyby się pojawiać sukcesywnie. Obecnie trwają przygotowania do konkursu na imiona dla wesołej gromadki.” – pisaliśmy w 2014 roku. Ani nie wybrano imion, ani nie zrealizowano planu rozmieszczenia miniaturek dzików po całym mieście, a w konsekwencji nie powstała trasa turystyczna. W 2014 roku zmieniły się władze miasta i nie kontynuowały pomysłu poprzedników.

/asz/