Strona główna 0_Slider Wycięto nawet młode drzewa. Dlaczego nie zostały przesadzone? Jest odpowiedź magistratu

Wycięto nawet młode drzewa. Dlaczego nie zostały przesadzone? Jest odpowiedź magistratu

9

Początek remontu Alei Niepodległości w Świdnicy podzielił mieszkańców. Zdaniem jednych przy takich pracach straty w zieleni są nieuniknione, inni uważają, że można było ocalić część drzew. Miasto cięło, bo konserwator zabytków pozwolił. Dlaczego pod topór poszły także sadzone kilka lat temu młode lipy?

Zwracam się do Pana w imieniu społeczności mieszkającej wokół Alei Niepodległości w Świdnicy. W tym liście pragnę wyrazić nasze ogromne zaniepokojenie charakterem planowanego remontu drogi. Bez przeprowadzenia absolutnie żadnej konsultacji społecznej planuje się wycinkę drzew rosnących wzdłuż ulicy – zarówno młodych lip jak i dojrzałych już robinii akacjowych – jeszcze przed rozpoczęciem I etapu remontu do Wojewódzkiego Konserwatora napisała jedna z mieszkanek Świdnicy, dodając  – W związku z powyższym proszę o dokładną informację kto i na jakiej podstawie wydał nakaz o wycince drzew. Proszę przedstawić pisemne zaświadczenie. Jak również, proszę o przedstawienie ekspertyzy, która stwierdzałaby, że nie ma przeciwskazań do wycinki (środowisko lęgowe ptaków) oraz informację o podjętych ekspertyzach dotyczących przesadzania drzew, mam na myśli młodych lip, zamiast ich wycinki.

Do interwencji odniósł się starszy inspektor ds. zabytków nieruchomych w wałbrzyskiej delegaturze Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. – Prace projektowe związane z przebudową Al. Niepodległości trwają od kilku lat. Nie jest to temat nowy. Gmina Miejska Świdnica kilka razy zmieniała koncepcję zagospodarowania alei. Osobiście broniłem stanowiska, że Aleja Nieodległości nie może pozostać bez drzew – a takie niestety były wcześniejsze koncepcje. Poza aspektem przyrodniczym, ważne było odtworzenie historycznych nasadzeń w tym miejscu, zgodnie z dostępną archiwalną dokumentacją fotograficzną – wskazał Przemysław Sałatowski w odpowiedzi udzielonej mieszkańcom, zaznaczając przy tym pozytywny wpływ drzew na środowisko miejskie oraz cenniejszą rolę starodrzewu wobec nowych, młodych i często mało odpornych nasadzeń.

Wyjaśniam także, że nikt nie wydawał nakazu usunięcia drzew wzdłuż Al. Niepodległości. To Gmina Miejska Świdnica złożyła wniosek o wydanie pozwolenia na ich usunięcie. Część z nich ma pozostać, a część została zakwalifikowana do usunięcia z powodu złego stanu zdrowotnego oraz kolizji z remontowaną Aleją. Dodam także, że w projekcie zaprojektowano zielony pas, który wcześniej nie był uwzględniony w projekcie. Zostały zaprojektowane nowe nasadzenia krzewów, w tym żywopłotów, które będą stanowić bufor wzdłuż ścieżki rowerowej – stwierdził Sałatowski.

Odnosząc się do okresu lęgowego ptaków, wyjaśniam, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt w stosunku do zwierząt gatunków chronionych obowiązuje m.in. zakaz „umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu, w okresie lęgowym w miejscach rozrodu lub wychowu młodych, lub w miejscach żerowania zgrupowań ptaków migrujących lub zimujących, niszczenia, usuwania lub uszkadzania gniazd, czy niszczenia siedlisk lub ostoi, będących ich obszarem rozrodu, wychowu młodych, odpoczynku, migracji lub żerowania” (par. 6 ust. 1-3 rozporządzenia). Jeżeli z różnych względów nie jest możliwe przeprowadzenie wycinki bez kolizji z tymi zakazami, np. ze względu na harmonogram prac budowlanych lub zagrożenie bezpieczeństwa, w szczególnie uzasadnionych sytuacjach, o których mowa w art. 56 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody, możliwe jest uzyskanie zezwolenia na wykonanie tych czynności odpowiednio od regionalnego dyrektora ochrony środowiska lub Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Wyjaśniam, że Gmina Świdnica jest zobowiązana do przestrzegania w/w warunku – dodał inspektor wałbrzyskiej delegatury WUOZ, deklarując zapewnienie szczególnego monitoringu “pod kątem miejsc lęgowych ptaków oraz prawidłowościami przy w/w inwestycji”.

Korespondencja toczyła się jeszcze przed wycinką. Także przed wycinką Swidnica24.pl zadała pytania rzecznikowi Urzędu Miejskiego w Świdnicy o rozmiar wycinki, pozwolenia oraz możliwość przesadzenia młodych drzew. Odpowiedź przyszła 14 czerwca, już po ogołoceniu Alei z drzew.

Jak poinformował Mateusz Jadach z biura prezydenta miasta, do wycinki przewidziano 21 drzew, a “Urząd Miejski w Świdnicy uzyskał decyzję nr 260/2021 z dnia 02.03.2021 zezwalającą na usunięcie drzew i krzewów wydaną przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytów we Wrocławiu. Decyzja zezwala na wycięcie 21 drzew.”

W projekcie wszystkie drzewa kolidujące z realizowaną inwestycją zostały przeznaczone do wycinki, nie przewiduje się przesadzenia drzew. Aby móc skutecznie przeprowadzić proces przesadzenia konieczne jest wykopanie drzewa z odpowiednio dużą bryłą korzeniową. Ze względu na gęstą sieć uzbrojenia podziemnego nie ma takiej możliwości, aby przesadzić drzewo nie uszkadzając sieci podziemnej – informuje Jadach. Ani urzędnik miejski, ani konserwator nie informują, na jakiej podstawie stwierdzono, że młodych lip absolutnie nie da się uratować.

Wycięte drzewa ma zastąpić 30 nowych egzemplarzy – jeden platan, 14 lip drobnolistnych i srebrzystych oraz 15 robinii akacjowych. Nasadzonych ma być także 2806 krzewów i 2166 bylin. Z równym rozmachem nasadzano nowe rośliny w przebudowanym Parku Centralnym. Po 2 latach od otwarcia uschło lub zgniło blisko 400 sztuk roślin od trzmieliny, przez rododendrony i jaśminowce po choiny, jodły i świerki.

/asz/