Strona główna 0_Slider Seniorka na potęgę kradła rośliny z Ogrodu Różanego i placu Drzymały

Seniorka na potęgę kradła rośliny z Ogrodu Różanego i placu Drzymały [FOTO]

9

Operator miejskiego monitoringu przecierał oczy ze zdumienia, widząc obraz przekazywany przez kamery z Ogrodu Różanego w niedzielę, 2 maja. Starsza kobieta wyrywała garściami nasadzone w tym miejscu rośliny i pakowała do toreb towarzyszącemu jej mężczyźnie. Jej pazerność nie miała granic.

W 1902 roku, wraz z oddaniem do użytku budynku Banku Rzeszy, który na początku XX wieku zasięgiem działania obejmował powiaty: świdnicki, strzegomski, wałbrzyski, dzierżoniowski, ząbkowicki, niemczański, noworudzki, kłodzki, bystrzycki oraz miasto Świdnica obok gmachu banku powstał okazały skwer z fontanną zwany Placem Ozdobnym (Schmuckplatz), Ogrodem Różanym (Rosengarten) lub Ogrodem Rentierów (Rentnergarten). Po wojnie skwer stracił dawny urok, a blask został przywrócony w 2016 roku, gdy odnowiono fontannę, alejki, postawiono ławki i pergole. Inwestycja kosztowała świdniczan milion złotych. Ogród jest stale pielęgnowany, za co również płacą podatnicy. Niestety, to urokliwe miejsce wciąż jest okradane z kwiatów i roślin, ale skala wybryku z ostatniej niedzieli była wyjątkowo duża.

– W niedzielę 2 maja o godzinie 14.50 operator monitoringu wizyjnego zauważył w Ogrodzie Różanym starszą panią, która całymi kępami wyrywała nasadzenia kwiatów. Towarzyszył jej mężczyzna, który nosił torbę z ukradzionymi roślinami – opisują strażnicy miejscy. – W tym dniu oboje szybko oddalili się z tego miejsca tuż przed przybyciem patrolu. Wydawało się, że złodzieje pozostaną bezkarni. Zgubiła ich pazerność. W dniu 3 maja para ta pojawiła się na Placu Drzymały. Znowu starsza pani całymi kępami wykopywała nasadzenia, pakowała je w foliowe torebki i układała w koszyku. Mężczyzna nosił torby z kradzionymi roślinami. Oboje byli tak zaaferowani kradzieżą kwiatów, że nie zauważyli radiowozu straży miejskiej stojącego tuż obok. Tym razem strażnicy przerwali złodziejski proceder. Starsza pani została ukarana mandatem w kwocie 500 złotych. Tłumaczyła się, że to nic złego, a ona od kilku lat właśnie tak zaopatruje się w sadzonki. Faktycznie, kobieta ta była już wcześniej karana przez funkcjonariuszy straży dokładnie za to samo wykroczenie.

Strażnicy apelują, by na takie sytuacje reagowali również świadkowie i dzwonili na numer 986. Przypominają również

/opr. red./