Strona główna 0_Slider Weterynarz radzi: Okres świąteczny a opieka nad zwierzakiem

Weterynarz radzi: Okres świąteczny a opieka nad zwierzakiem

0

Każdego roku okres świąteczny wiąże się z przygotowywaniem tradycyjnych potraw, strojeniem domów i choinek oraz, być może w tym roku w mniejszym stopniu, świętowaniem Nowego Roku. Bardzo często w tym czasie chętniej dzielimy się z naszymi podopiecznymi potrawami ze świątecznego stołu. W ferworze świątecznych przygotowań warto przypomnieć sobie produkty, które są szczególnie szkodliwe na naszych zwierzaków. Aby święta były naprawdę spokojne i zdrowe, warto unikać ich w menu psów i kotów – radzi lek. wet. Karolina Białas.

Zaczynamy od czekolady, bo jej w tym czasie w domach najczęściej jest sporo. Teobromina znajdująca się w produktach zawierających kakao, powoduje zaburzenia układu krążenia oraz nerwowego u psów i kotów. Szczególnie psy, uwielbiają słodki smak. Dobrze jest ograniczać podawanie jakichkolwiek słodkości psiakom, aby nie zachęcać ich do zjadania łakoci.

Ponadto szkodliwe są również rodzynki i winogrona. Spożycie tych produktów może spowodować niewydolność nerek.

Ksylitol jest uważany za jedną z poważniejszych toksyn zagrażających życiu naszych pupili. Już niewielkie ilości tej substancji mogą spowodować niewydolność wątroby.

Warto pamiętać również o czosnku i cebuli oraz orzechach makadamia.

Zwierzaki, które na co dzień dostają diety selektywne, dostosowane do ich potrzeb zdrowotnych, nie powinny mieć tych diet modyfikowanych, nawet nowymi smaczkami dla zwierząt. Najczęściej takie nowości powodują silne nietolerancje pokarmowe, objawiające się wymiotami, biegunkami lub nasilonym świądem skóry.

Warto przypomnieć sobie, że większość naszych podopiecznych nie toleruje produktów zawierających mleko. Psy, szczególnie tych małych ras, wbrew powszechny opiniom, nie są w stanie strawić kości. Podawanie ich może skończyć się zaparciem a w gorszych przypadkach nawet perforacją jelit.

W okresie Świąt Bożego Narodzenia w naszych domach często znajduje się roślina o potocznej nazwie “Gwiazda Betlejemska”, czyli wilczomlecz piękny. Jest ona rośliną szczególnie trującą. Przypadkowe zjedzenie jej przez koty i psy powoduje silne zaburzenia przewodu pokarmowego, wymioty i biegunki oraz drżenia, ślinotok i inne zaburzenia neurologiczne. Zwierzęta w takim stanie powinny być w trybie pilnym przewiezione do lekarza weterynarii.

Koty uwielbiają zabawy ruszającymi się elementami. Choinki są więc dla nich prawdziwym rajem. Warto mieć to uwadze wybierając miejsce dla naszego świątecznego drzewka, tak aby nasze kociaki nie miały do niego dostępu.

Mimo wszelkich, corocznych informacji na temat stresu zwierząt, każdego roku obchodom Sylwestra towarzyszą fajerwerki. Często wybuchy sztucznych ogni rozpoczynają się już w okresie przed świętami. Jeśli zaobserwujemy, że nasz pupil reaguje nadmiernym stresem na dźwięk i światło związany z wybuchem fajerwerk, warto rozważyć wdrożenie odpowiednich kroków relaksujących naszego pupila.

Metody domowe polegają na zasłonięciu okien roletami lub zasłonami, próbie zagłuszenia wybuchu muzyką lub telewizorem. W tym czasie opiekun powinien zachowywać się niekatulanie, nie pocieszając nadmiernie zwierzęcia, aby takim zachowaniem nie eskalować jego niepokoju.

Jeśli wiemy, że nasz podopieczny drży, dyszy, ślini się, popuszcza mocz lub kał w trakcie takich wybuchów, należy rozważyć wdrożenie odpowiednich środków uspokajających. Leki powinny być dobierane indywidualnie dla danego zwierzęcia, mając na uwadze inne choroby pupila.

Stresem dla zwierzęcia niejednokrotnie są wszelkie nowości w naszym domu. Goście, ozdoby, niejednokrotnie remonty, zaburzają rutynowy tryb życia naszych czworonogów. Oczywiście nie dotyczy do każdego zwierzęcia, ale jeśli wiemy, że nasz pupili należy do wrażliwych, warto zadbać w odpowiednie wyciszenie np. w formie feromonów rozpylanych w domu lub relaksantów, aby okres świąteczny był również dla nich spokojny i miły.

Lek. wet. Karolina Białas

Karolina Białas, lekarz weterynarii, ukończyła Wydział Medycyny Weterynaryjnej na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Szlify w zawodzie zdobywała w katowickiej, krakowskiej i warszawskich klinika weterynaryjnych, od 6 lat prowadzi prywatną praktykę w Świdnicy, zajmuje się leczeniem zwierząt towarzyszących.