Strona główna 0_Slider Samochód ściął przydrożny krzyż. Kto postawi zabytek na dawne miejsce?

Samochód ściął przydrożny krzyż. Kto postawi zabytek na dawne miejsce?

2

Kilkuset letni krzyż, pamiątka średniowiecznego prawa i ludzkiej tragedii, został wyrwany z miejsca posadowienia przy drodze w Krukowie (gmina Żarów). Do zdarzenia doszło 13 listopada. Sprawą zajmują się Urząd Miejski w Żarowie i Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Zdjęcie wypadku nadesłane przez czytelnika, zdjęcie krzyża pochodzi z portalu polska-org.pl.

Jak już informowaliśmy, Do wypadku doszło na tzw. łączniku autostradowym. Na miejsce skierowano straż pożarną, policję i pogotowie ratunkowe. – 36-latek kierujący BMW, jadąc od strony drogi krajowej nr 5 w stronę Świdnicy, na wysokości Krukowa stracił panowanie nad kierowanym pojazdem i wjechał do rowu – mówi Szymon Szczepaniak ze świdnickiej policji. Wraz z 36-latkiem autem podróżowały dwie pasażerki. Nikomu nic się nie stało, ale ucierpiał wykuty w średniowieczu krzyż.

Jak opisuje Andrzej Dobkiewicz na Świdnickim Portalu Historycznym, przewrócony, granitowy krzyż łaciński jest jednym z dwóch, jakie znajdują się w miejscowości Kruków. Pierwszy został wykonany z granitu bez jednego ramienia. Znajduje się w ogrodzie domu przy ul. Zamkowej 1 w Krukowie. Jego wymiary: 115x42x18 cm. Drugi, wykonany z granitu z utrąconym jednym ramieniem, to ten, który został przewrócony przez BMW. Jego wymiary: 96x51x15 cm Oba krzyże zostały zinwentaryzowane na początku XX wieku przez niemieckiego badacza krzyży pojednania Maxa Hellmicha, który podał nieco inne ich wymiary: pierwszy – 107x40x14 cm (stał w ogrodzie przy kuźni należącej do niejakiego Lowenberga); drugi – 130x50x10 cm. Oba datowane są na około XIV/XV wiek.

Zdjęcie z portalu polska-org.pl

Kamienne krzyże były wykuwane na zlecenie zabójcy  w ramach ugody, zawieranej z rodziną ofiary. Pamiątka stawała zwykle w miejscu, gdzie doszło do zabójstwa. Krzyż nie był jedynym warunkiem uzyskania przebaczenia. Zabójca fundował msze i płacił okup za głowę zmarłego.

Podczas drogowego zdarzenia z 13 listopada krzyż najprawdopodobniej nie został uszkodzony, wymaga jedynie osadzenia go w pierwotne miejsce. – Jesteśmy już po rozmowie z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Wystosujemy do konserwatora pismo informacyjne i jak się dowiedzieliśmy, konserwator zajmie się sprawą, złoży także zawiadomienie na policję. Dopiero później będzie wiadomo, w jaki sposób i przez kogo  zostaną pokryte koszty ustawienia krzyża – mówi Magdalena Pawlik, rzeczniczka prasowa UM w Żarowie.

/asz/

Poprzedni artykułPrezentownik dla całej rodziny
Następny artykułTreningi curlingu w Świdnicy dwa razy w tygodniu