Strona główna 0_Slider “Niech sprawiają kłopot władzom swoich miast, nie Świdnicy”

“Niech sprawiają kłopot władzom swoich miast, nie Świdnicy”

13

“To, co państwo wielokrotnie zgłaszali, ja też to zauważyłam, że istnienie schroniska dla bezdomnych w Świdnicy generuje, niestety, ilość bezdomnych na terenie miasta i to tych nieświdnickich” – stwierdziła podczas sesji 27 listopada prezydent Beata Moskal-Słaniewska i poinformowała o wywożeniu bezdomnych, którzy za alkohol są wyrzucani ze schroniska, do ich rodzinnych miast. “(…) żeby sprawiali kłopot władzom swoich miejscowości a nie władzom Świdnicy“.

ulica Łukowa

Prezydent Świdnicy temat przywołała przy okazji uchwalania nowych stawek za odpłatność pobytu w schronisku. Jeśli osoba bezdomna nie ma żadnych dochodów, emerytury czy renty, płacą za to gminy, a opłata dzienna wynosi 33 złote. Do świdnickich schronisk, prowadzonych przez Towarzystwo św. Brata Alberta, trafiają przede wszystkim osoby spoza miasta, kierowane tutaj przez ośrodki pomocy społecznej z całej Polski. – Otóż chciałam powiedzieć, że z pełną konsekwencją, w porozumieniu z komendantem Straży Miejskiej, takie osoby, które zostały zdyskwalifikowane jako podopieczni schronisk, czyli są to osoby, które nadużywają alkoholu i zostały relegowane ze schroniska i przebywają na ulicach miasta, są odwożone przez Straż Miejską do rodzinnego miejsca zamieszkania, oczywiście po wcześniejszym porozumieniu ze służbami pomocy społecznej – informowała radnych prezydent Świdnicy, dodając: – Odwozimy takich delikwentów, żeby sprawiali oni kłopot, bo sprawiają kłopot, władzom swoich miejscowości a nie władzom Świdnicy.

Problem bezdomnych, którzy zamieszkują nie tylko pustostany, ale śpią nawet na ulicach, trwa od lat, jednak ich “oddawanie” do miejsca, gdzie kiedyś mieszkali, nie jest takie proste. – Takie czynności przeprowadza Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, a my w wyjątkowych sytuacjach, gdy nie ma innej możliwości odwiezienia osoby bezdomnej, bo na przykład jest niepełnosprawna, pomagamy w transporcie – mówi kierownik prewencji Straży Miejskiej, Edward Świątkowski i dodaje, że osoba bezdomna musi wyrazi wyrazić zgodę. Jeśli nie chce wracać do rodzinnej miejscowości, nie ma podstaw prawnych, by ją do tego zmusić. W tym roku strażnicy pomogli odwieźć 4 osoby, ostatnią przed miesiącem.

Strażnicy i policjanci, o czym również informowała prezydent Świdnicy, od jesieni sprawdzają miejsca, gdzie mogą przebywać bezdomni.

/asz/