Strona główna Artykuł sponsorowany Szkoda parkingowa. Co zrobić, kiedy uszkodzimy komuś auto?

Szkoda parkingowa. Co zrobić, kiedy uszkodzimy komuś auto?

0

Większości kierowców udaje się unikać poważnych wypadków. Inaczej jest ze szkodami parkingowymi, które na ciasnych i zatłoczonych polskich parkingach przydarzają się co i rusz. Jak zachować się, kiedy zarysujemy komuś samochód lub przetrącimy lusterko? Konsekwencje ucieczki mogą być poważne. A wystarczy przecież tylko odpowiednie oświadczenie!

Szkoda parkingowa to nie tragedia. Pomoże nam ubezpieczenie OC
Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów ACEA, w ostatnich latach w Polsce użytkowane były już ponad 23 miliony samochodów osobowych. Nie idzie za tym niestety wyraźny przyrost miejsc postojowych. Sytuacje, gdy między samochody stojące na parkingu nie da się włożyć szpilki, są w wielu polskich miastach smutną normą.

W takich warunkach nietrudno o zarysowanie komuś samochodu czy przetrącenie lusterka. Zdarzenia tego typu nazywane są szkodami parkingowymi. Chociaż mogą podnieść nam ciśnienie i wywołać nieco stresu, zdecydowanie nie są powodem do obaw. Nawet jeśli na samochodzie ciąży pożyczka pod zastaw auta, dopiero szkoda całkowita mogłaby wpędzić nas w poważne kłopoty finansowe. Podstawowe wydatki pokrywa w końcu ubezpieczenie OC.

W przypadku uszkodzenia komuś pojazdu, powinniśmy zaczekać więc na poszkodowanego kierowcę i wspólnie z nim zgłosić sprawę do ubezpieczyciela. Takie rozwiązanie nie zawsze wchodzi jednak w grę. Powszechną praktyką jest więc spisywanie swoich danych i zostawianie ich za wycieraczką. W przypadku zaginięcia takiej kartki musimy liczyć się jednak z faktem, że poniesiemy konsekwencje takie jak za ucieczkę z miejsca zdarzenia.

Czym grozi ucieczka po stłuczce na parkingu?
Jeśli nie zauważyliśmy, że czyjś samochód doznał z naszej winy uszczerbku, możemy zostać oskarżeni o ucieczkę po stłuczce. Z roku na rok łatwiejsze staje się wykrycie sprawcy szkody parkingowej. W takiej sytuacji powinniśmy liczyć się z poważnymi reperkusjami finansowymi.

Kiedy nasz ubezpieczyciel wypłaci pieniądze poszkodowanemu, ze względu na konkretne zapisy w OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) może zobowiązać nas do pokrycia tej kwoty. Dodatkowo zgłoszenie sprawy na policję skończy się dla nas mandatem, jeśli tylko na zapisach kamer z monitoringu lub na podstawie relacji świadka dowiedzione zostanie, że szkoda parkingowa powstała z naszej winy. Zostawiona za wycieraczką kartka nie zawsze dotrze też do adresata.

Dlatego też niektórzy szczególnie zapobiegliwi kierowcy wożą ze sobą w schowku dwa wydrukowane już pisma. Jednym z nich jest oświadczenie, w którym opisywana jest szkoda parkingowa, jeśli da się załatwić sprawę na miejscu. Drugi dokument, zapakowany w wodoszczelnej, wyraźnie oznakowanej koszulce biurowej, zawiera dane kontaktowe sprawcy. Jeśli właściciel uszkodzonego pojazdu nie pojawi się lub przez pośpiech nie jest możliwe zaczekanie na niego, pozwoli to uniknąć późniejszych oskarżeń o oddalenie się z miejsca zdarzenia.

Najlepszym sposobem na rozwiązanie przykrej sytuacji, w której znaleźliśmy się wraz z kierowcą uszkodzonego pojazdu, jest jednak natychmiastowe spisanie oświadczenia o szkodzie parkingowej. Jak powinno ono wyglądać?

Warto wiedzieć, jak wygląda oświadczenie o szkodzie parkingowej. Oto wzór
Na całe szczęście zwykłe stłuczki parkingowe nie wymagają wzywania policji. Oczywiście tak długo, jak uczciwie przyznajemy się do winy i zgadzamy z poszkodowanym co do okoliczności zdarzenia, biorąc na siebie winę za szkodę. Wówczas wystarczy spisać specjalne oświadczenie. Jeśli zgody co do przebiegu stłuczki nie ma, poszkodowany ma prawo wezwać policję.

Jak wygląda oświadczenie o szkodzie parkingowej? Wzór w pliku PDF znajdziemy z pewnością na stronie internetowej naszego ubezpieczyciela. Jeżeli jednak nie pomyślimy o jego wydrukowaniu wcześniej, nic straconego. Oświadczenie takie możemy spisać również na kartce. Co musi się znaleźć w tego typu dokumencie?

  • Szczegółowe dane sprawcy szkody, w tym informacje o numerze polisy OC oraz nazwę zakładu ubezpieczeń.
  • Podstawowe dane dotyczące uszkodzonego samochodu, w tym numer rejestracyjny, oraz jego właściciela.
  • Data zdarzenia, a także opis okoliczności i doznanych szkód
  • Ewentualne potwierdzenie ze strony świadków.

/Artykuł sponsorowany/