Strona główna 112 Rozbity szybowiec i wypadek spadochroniarza na lądowisku w Świebodzicach. Lotnicza komisja wydała...

Rozbity szybowiec i wypadek spadochroniarza na lądowisku w Świebodzicach. Lotnicza komisja wydała raporty

0

Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych wyjaśniała okoliczności dwóch zdarzeń, do których doszło w ostatnim czasie na lądowisku w Świebodzicach. Podczas jednego z nich uczeń-skoczek, wykonujący skok ze spadochronem, podczas lądowania doznał złamania nogi i został przetransportowany do szpitala. W wyniku drugiego wypadku uszkodzony został szybowiec.

zdjęcie ilustracyjne

Do zdarzenia z udziałem spadochroniarza doszło 11 lipca. – Uczeń-skoczek wykonywał swój drugi skok ze spadochronem (drugi w tym dniu). (…) Od momentu oddzielenia się z pokładu samolotu skok przebiegał prawidłowo. Na wysokości 100 m skoczek ustawił się na prostej do lądowania. Lądowanie nastąpiło w wyznaczonym rejonie. Mimo poleceń podawanych przez radio skoczek nie złączył nóg do lądowania. Po udzieleniu pierwszej pomocy został przewieziony do szpitala gdzie stwierdzono wielodłamowe złamanie trzonów kości podudzia lewego – stwierdzono w raporcie wydanym 15 lipca przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych.

Zdarzenie omówiono ze skoczkami. Z uczniami-skoczkami przeprowadzono dodatkowe zajęcia z techniki skoku ze szczególnym uwzględnieniem fazy przyziemienia. (…) Komisja nie formułowała zaleceń dotyczących bezpieczeństwa – wyjaśniono w raporcie.

mat. PKBWL (zdjęcie wykonane przez pilota)

PKBWL zajmowała się również zdarzeniem z udziałem szybowca GROB-103 Twin Astir, które zostało zakwalifikowane jako wypadek, a do którego doszło na świebodzickim lądowisku 13 czerwca 2020 roku, około godz. 14.57. – W trakcie wypadku ukręcony został kadłub szybowca w części ogonowej i uszkodzony statecznik poziomy ze starem wysokości – wskazano w raporcie końcowym opublikowanym 7 lipca. Pilot nie odniósł żadnych obrażeń i samodzielnie opuścił kabinę.

56-letni pilot szybowcowy posiadał wymaganą licencję, jak również kwalifikacje do wykonywania lotów na 12 typach szybowców, a za sterami szybowców spędził ponad 935 godzin. Jako przyczynę zdarzenia lotnicza komisja wskazała na błąd pilota “polegający na nie wyczepieniu liny wyciągarkowej w tracie startu po znacznej utracie kierunku”. PKBWL zauważyła przy tym, że pilot nie wziął pod uwagę konstrukcji szybowca, a także fakt, że był to jego pierwszy lot na tym typie szybowca. – Zdaniem Komisji pomimo dużego doświadczenia lotniczego pilota to, że nie wykonywał on wcześniej lotów na tym typie szybowca miało istotny wpływ na zaistnienie wypadku – zaznaczono.

/PKBWL, opr. mn/