Strona główna 112 Interwencja przy targowisku będzie miała finał w sanepidzie

Interwencja przy targowisku będzie miała finał w sanepidzie

9

Od miesiąca nieczynne jest świdnickie targowisko przy ulicy Mieszka I. Decyzję o zawieszeniu jego funkcjonowania podjęto w związku z zagrożeniem epidemicznym. Pomimo tego w sąsiedztwie targu pojawili się ostatnio pojedynczy handlarze. Zgłoszenie w tej sprawie trafiło do świdnickich strażników miejskich.

Właścicielem największego placu targowego w Świdnicy jest PSS “Społem”. – Oczywiście rozumiem sytuację rolników, którzy mają problem ze sprzedażą płodów rolnych, my również ponosimy straty. Nie możemy jednak otworzyć targowiska z wielu powodów. Przede wszystkim nie jesteśmy w stanie zapewnić bezpiecznych odległości i dezynfekcji. Trzeba też pamiętać, że handlujący na naszym targowisku przemieszczają się po całym regionie, spotykają się codziennie z innymi osobami. Nie mamy także możliwości, by wprowadzić takie ograniczenia jak w sklepach. Nie zagwarantujemy bezpieczeństwa ani klientom, ani handlującym, ani naszym pracownikom. W związku z tym decyzja o zamknięciu pozostaje w mocy. Oczywiście targowisko zostanie otwarte, jak tylko będzie to bezpieczne – tłumaczyła na początku kwietnia Małgorzata Chłąd, prezes zarządu PSS “Społem”.

Nie wszyscy biorą jednak pod uwagę decyzję o zamknięciu targu i pomimo niej decydują się na dalszy handel. – 16 kwietnia 2020 roku o godz. 7.45 dyżurny Straży Miejskiej w Świdnicy otrzymał zgłoszenie dotyczące prowadzenia handlu przy zamkniętym targowisku na ulicy Mieszka I. Patrol potwierdził zgłoszenie. Handel prowadziły dwie osoby – mówi Edward Świątkowski, szef prewencji świdnickiej straży miejskiej. – Jedna z nich po zwróceniu uwagi, iż targowisko jest zamknięte natychmiast zaprzestała działalności, natomiast druga nie przyjęła tych informacji do wiadomości, kwestionując zasadność wprowadzonych ograniczeń wynikających ze stanu epidemii. Powyższa sprawa została skierowana do SANEPID-u. Za niestosowanie się do w/w zasad grozi kara do 30 000 zł – dodaje Świątkowski.

/opr. mn/